kurcze dziewczynki ja mu tak leciutko robie...ale sie boje bo jak zawsze mi lekarka pokazywala jak sie sciaga to omg....i pozniej mial czerwonego

a ja zjadlam pomidorki

chalwe i pije Colke

ide nyny bo dzis sie nie wyspalam masakra!!!
a jutro na 9 ide do Fryzjerka

nareszcie
a ja zjadlam pomidorki
ide nyny bo dzis sie nie wyspalam masakra!!!
a jutro na 9 ide do Fryzjerka
ten link mozesz wrzócic do nowego Wątku bo tu sie zaraz zagubi:-)
ja sie boje ze moge niechcacy zrobic dziecku krzywde
i npewno nie jest to przyjemne uczucie -ciezko wyczuć...
Niedługo i będzie tak u nas;-)
). Wczoraj juz tak mnie brzuch bolał i był napęczniały, że w końcu po mozolnym i długim wysiłku udało mi się "skorzystać" z toalety... Problem z tym, że właśnie wymagało to nie lada wysiłku (chociaż i tak uważałam, bo wiadomo, że to wysiłek podobny do porodowego parcia), a niedługo potem zaczął mnie boleć brzuch. Falowe skurcze macicy, nisko, jakieś 7cm nad spojeniem łonowym. Było już bardzo późno i wzięłam no-spę i do łóżka... Myślałam, że mi przejdzie, ale dzisiaj od rana jest tak samo, albo nawet i gorzej! Skurcze nabrały w siłę, kiedy siedzę nieruchomo jest jeszcze w miarę ok, ale jak np wstaję albo leżę na boku i chcę się odwrócić, to momentalnie taki silny ból, że nie wiem, w co mam zęby wbić... Do tego mam gazy i nie wiem już sama, czy to jelita czy co innego...
I cholera nie wiem co robić, jak do szpitala pojadę to i tak pewnie lekarza na oczy nie zobaczę, bo tutaj wszędzie wysyłają tylko te piep***one położne i znając ich podejście do życia, to albo mnie nie przyjmą ("pani panikuje") albo odeślą do domu po zmierzeniu ciśnienia 

