laseczki, trzymam kciuki za Wasze dzisiejsze wizyty!!
ja nie chcę na siłę ciągnąc M. do porodu, rozumiem, że ma obawy itd, w końcu to całkowita nowość, on doskonale wie, że chodzi mi głównie o jego obecność w pierwszych fazach, jak rozwiera się szyjka i zaczynają się skurcze, nie chcę być wtedy sama, a później to mnie samej już pewnie będzie wszystko jedno, byle mały wyszedł i na tych się będę skupiała a nie na mężu. strasznie, strasznie jestem zła na moją teściową, tym bardziej, że nikt jej o zdanie nie pytał, a założę się, że ona non stop do M. wydzwania i mąci mu w głowie, bo już mi powiedział, że chce ze mną rodzić, a od wczoraj nagle jakas zmiana, że on nie wie, że coś w tym musi być, że jego mama mówi o późniejszej psychoterapii (F*CK!!!!), a jak go proszę, żeby pogadał ze swoimi kolegami, którzy byli przy porodach, to on twierdzi, że żaden się nie przyzna, że to była masakra. No cóż, szkoda, że na jego raz podjętą decyzję jego matka ma nadal taki chory wpływ. Muszę nad tym popracować, ale może niekoniecznie przy okazji porodu. Najwazniejsze, że jeden mały facet będzie wtedy ze mną
Mamcia, ja sama się waham, czy obejrzeć ten filmik

chyba wolę się na nic konkretnego nie nastawiać

wiesz, facet zawsze może wyjść z sali porodowej, ja już nie mam odwrotu hehe, może się odważę, w każdym razie dodałam sobie do ulubionych
Agapa; gratulacje dla znajomych
Klariss, w moim otoczeniu też się ujawnia coraz więcej ciężarówek, normalnie baby boom!
