kasiabzymek
Zaangażowana w BB
Papayko, współczuje bardzo!!!!!! teraz dziadek będzie czuwał nad Wami z góry 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



Zawsze porody zaczynają się wcześniej, szczególnie u dziewczyn, które mają terminy na początku m-ca i trójpaki (u nas taką przecież mamy). Ale może my grudnióweczki zrobimy wyjątek i zaczniemy planowo:-)cześć dziewczynki,
Pyszczek, bidulko, tulę Cię mocno i podpisuję się pod tym, co napisała Agapa, żadna z nas nie jest doskonała, ale na bank damy radę!! sama mam ostatnio takie hormonalne huśtawki, że szok, nie nakręcajmy się, damy radę, w końcu mamy instynkt, a dla dzidziusia najważniejsza będzie nasza bliskość, a nie to, jak nam obiad wychodzi.
Agapa, dobrze, że skurcze ustały, ale chyba mnie zaraziłaś, w nocy miałam alarm, obudziły mnie okropne skurcze, bardzo bolesne i regularne, co 4-5 minut, trwające ok 20 sek., w panice obudziłam M., żeby mi szybko skończył pakować torbę do szpitala, a ja leżałam i oddychałam przeponowo, jak nas uczyli na szkole rodzenia, mówię Wam, tak się bałam, że szok, 2 no-spy pomogły, ale zadziałałby dopiero po ok 2 godzinach! dzięki temu oddychaniu jakoś mniej skupiałam się na bólu, a bolało bardzomuszę zajechać do gina, żeby mi sprawdził szyjkę, koniecznie. na razie jest ok, więzadła bolą, jak bolały, spojenie tak samo, ale te skurcze brrr, zawsze miałam strasznie bolesne miesiączki, zdarzało mi się mdleć z bóu w 2 pierwszych dniach, to było porównywalne, ale dodatkowo doszła adrenalina, że no przecież to jeszcze za wcześnie... dziś Kubuś sobie wesoło fika i mnie kopie i czuję, że jest chyba wysoko, bo gniecie mi żołądek i przeponę. I niech tam siedzi.
kochane, już niedługo chyba zaczniemy się rozpakowywać!u październikowych i listopadowych mam też zaczęło się szybciej, więc uważajmy na siebie podwójnie i życzę Wam i też sobie spokojnego dnia!!! buziaki w brzuszki!!!
aha, dzwoniłam do kardiologa, Hotler mi wyszedł na tyle dobrze, że nie mam przeciwwskazań do porodu SN i to mi bardzo poprawiło humor!![]()
Ja też się zaliczam do tych skłóconychMimozami to chyba taki etap. Ostatnio co druga grudniówka jest skłócona (...wliczając mnie)![]()
Hej dziewczyny!
u mnie dzis smutno... rano zmarl dziadek.... co prawda spodziewalismy sie, ze ktoregos dnia to nastapi, mial ponad 90tke, ale myslalam, ze jeszcze zobaczy prawnuczka(((( Niedawno, znaczy w sierpniu zmarl tesc, a teraz.... Ehhh... Sorki, ze wam tak smuce.... :-(
Co się położę, to Marycha po mnie skacze i nie zważa na nic
:-(..
Zuzia znow zaczela kaszlec wiec cos czuje, ze sie jakas infekcja gornych drog oddechowych szykuje :-( w nocy musialam dac jej syrop na kaszel bo sie bidula obudzila a wczoraj rano zwymitowala mleko bo zaczela kaszlec, nie nawidze jak kaszle bo zawsze problem z jedzeniem i potem antybiotyk i tak w kolko no ale nadal licze, ze sie obedzie bez tym razem.
powiem waz, ze latwo nie bylo i nadal jestem jedna z tych przewrazliwionych mam ale mam nadzieje ze z mlodym pojdzie latwiej
teraz musze tylko zdecydowac co do smaku tortu i juz. Bedzie tylko moja mama, Zuzi tato i znajoma z jej dzieckiem wiec bardzo kameralnie no ale ja tu nikogo wiecej nie mam 
jutro o 14 mam skan wiec nerwy znow sa czy aby wszystko ok
nadal nie wiem czy ide sama czy A. sie zjawi ale to juz jego decyzja nie moja wiec co bedzie to bedzie. Wazne, zeby Ben byl zdrowy (no i zeby to byl Ben
).
sorki, ze pytam sie tak bezposrednio ale ze mnie 'saczy' sie takie dziwne cos, ala woda z maka wymieszana bo bardzo bialawe i wodniste i nie wiem, czy to wody moga mi sie saczyc czy to raczej cos innego? Bez wkladki nie da rady ostatnio :-