reklama

Grudzień 2011

Dzień dobry!troszkę mnie nie było,ale choć to dziwnie zabrzmi,nie miałam sił nawet na włączenie komputera.Za to od samego rana wszystko przeczytałam.Widzę,że nastroje i samopoczucie u nas wszystkich bardzo podobne.Ale powtarzam sobie,że zawsze do przodu:-)Miałam ogromne zawirowania,związane z załatwianiem wszelkich formalności mieszkaniowych.O matko,nie wiedziałam,że aż tyle tego.Ale udało się!Prawie wszystko pozałatwiane.Tylko nerwy dalej sa,bo chciałabym pójść dalej,a tu nie ma jak.Mąż daleko w pracy, czekam na niego jak na zbawienie,żebyśmy zaczęli coś robić w tym mieszkanku.Mam wrażenie,że z każdym następnym dniem mam coraz mniej sił....
miłego dnia dla Wszystkich
 
reklama
Salsik, gratuluję udanej wizyty :) super, że niunie zdrowe i ważą sobie nieźle :D no możliwe, że będziesz naszą pierwszą rozpakowaną :) Faktycznie, leci ten czas jak szalony, coraz prędzej... :)
 
Czesc Dziewczynki,

Ja nadal przeziębiona, katar mnie męczy, a jeszcze Adaś się rozpycha i ciężko mi się oddycha. Muszę się zaraz położyć, bo ciągle pcha mi nóżkami pod żebra i ledwo siedzę. Dziś mam wizytę u gina.. Boję się bo odbieram wyniki badań, a poza tym pewnie dolstanie mi się za to że o siebie nie dbam. Trzymajcie więc kciuki żeby wszystko było ok.

Dużo zdrówka wszystkim..
 
Czesc Dziewczynki,

Ja nadal przeziębiona, katar mnie męczy, a jeszcze Adaś się rozpycha i ciężko mi się oddycha. Muszę się zaraz położyć, bo ciągle pcha mi nóżkami pod żebra i ledwo siedzę. Dziś mam wizytę u gina.. Boję się bo odbieram wyniki badań, a poza tym pewnie dolstanie mi się za to że o siebie nie dbam. Trzymajcie więc kciuki żeby wszystko było ok.

Dużo zdrówka wszystkim..

Oczywiście życzę zdrówka i oby ten uporczywy katar przeszedł bo wiem jak to jest:-)

Zastanawia mnie jedno...ja cały czas odczuwam ruchy tylko w dole brzucha, czyżby dzidziuś był nadal pupą w dole?
 
Inka, bo my tu już wszystkie umieramy z ciekawości jak Twoja sesja!!!! Podziel się :) I do tego wózek w domu. Super :)

Mirabelka, strasznie się cieszę, że jesteś już na finiszu. Najważniejsze, że mieszkanie jest już Wasze. Reszta powolutku :)

Sergi, kisiel cytrynowy? Chyba w Anglii podają jakąś inną glukozę ;) Ale to dobrze, że Ci smakowała. Jaką miałaś dawkę?

Salsiku kochany, zastanawiałam się gdzie się podziewasz, ale pamiętałam, że masz mnóstwo pracy z przeprowadzką, więc to Cię pewnie teraz absorbuje. Ślicznie rosną Twoje królewny, aż nie do wiary. To nagroda za to, jak bardzo się starałaś i jak długo czekałaś :) Może i końcówkę spędzisz w szpitalu, ale większość mam bliźniąt spędza tam prawie całą ciążę, więc głowa do góry :)

Nastazja, kuruj się, bo jak Ciebie rozłoży, to kto się wszystkim zajmie? ;)

mamoOskarka, może to efekt tego, że masz łożysko z przodu? (Masz?) Wówczas rzeczywiście ruchy odczuwalne są bardziej tam, gdzie go nie ma, czyli w dole brzucha.

Moja mała tak się ostatnio wierci, że nie mogę sobie z tym poradzić. Całe moje ciało reaguje. U góry balet stópkami, ale u dołu mam wrażenie, że dobiera mi się pazurkami do kanału rodnego! Serio, wczoraj powiedziałam M., że ona chyba chce już wyjść i się niecierpliwi. Po mamusi ;)))
 
Ostatnia edycja:
Lekarz po USG nic nie mówił o łożysku przodującym, ale ostatnie USG miałam robione w 23 tygodniu. Ja mu tylko zgłaszałam, że ruchy czuję po jednej stronie w dole brzucha bardzo blisko pachwiny i jest to dla mnie raczej bolesne niż przyjemne. Widocznie to chyba jednak nic takiego,bo lekarz na to nie zareagował. Ważne,że w ogóle odczuwam ruchy. 3 listopada mam wizytę, więc zapewne dostane kolejne skierowanie na USG i jak mi się uda wbić w jakis normalny termin to odbędzie sie ono w okolicach 34-go tygodnia. Wtedy wszystko się wyjaśni i będę spokojniejsza, bo teraz czym mój dzidziuś większy to bardziej boli a do tego dochodzi odrętwienie lewej nogi:confused:
 
MamoOskarka, łożysko na przedniej ścianie, a łożysko przodujące, to nie to samo :) ja mam łożysko na ścianie przedniej, ale czuję ruchy Malutkiej dosłownie wszędzie :) a ostatnio najbardziej w okolicy żeber i powyżej pępka. Pupę lubi wystawiać najczęściej z prawej strony, ale śmieję się z mężem, że to dlatego, że on po prawej str łóżka śpi i do taty się wypina :)

A zastanawia mnie inna rzecz: Czy Wasze maluszki też mają często czkawkę??
 
Mła Dziękuję za miłe słowa-buźka. Też uważam,że nie mam absolutnie żadnych powodów do narzekań w związku z przebiegiem mojej ciąży,a zresztą od "zawsze"wiedziałam i chciałam,żeby co jak co ,ale ciąża i macierzyństwo to było moje "powołanie"-mam nadzieję,że się nie przeliczę i sprostam wyzwaniu:tak:
dagne moje Dzidzie,albo nie mają czkawki,albo ja jej nie potrafię wyczuć.Moja siostra która z pierwszym dzieckiem była w ciąży 9 lat temu,a drugie ur.miesiąc temu pociesza mnie,żebym się tym nie martwiła bo ona dopiero przy tej 2 ciąży wyczuwała kiedy dziecko ma czkawkę.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tak zgadza się na opisie jak byk łożysko na ścianie przedniej;-) No widzisz... trzecie dziecko a człowiek dalej zagubiony i głupiutki;-)
Oj mój maleńki ma często, czasem kilka razy dziennie:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry