witajcie kochane!
mimozami79,
Mła, ja też dziwnie mała kwotkę dostałam od ZUSu i w dziwnym terminie, bo 21 października, a normalnie wypłaty mamy w firmie ostatniego dnia miesiąca, więc wybrałam się do ZUSu po wyjaśnienia i miła, nawet bardzo miła pani od świadczeń wyjasniła mi, że oni nie wypłacają świadczeń tak, jak zakład pracy, ale wg dat na zwolnieniach lekarskich i dodatkowo wyliczyła mi na kartce dniówkę, żebym sobie mogła wyliczać ile pieniążków od nich dostanę. Aha, a ta mała kwota była mi wypłacona za 11 dni, bo za resztę zapłacił mi jeszcze zakład pracy. Od 34 dnia zwolnienia dopiero płaci ZUS. Jeszcze się od niej dowiedziałam, że może się zdarzyć, że będe miała od nich nawet kilka przelewów w miesiącu, np 3, albo 2, że ciężko to przewidzieć, bo nie wiadomo, jak lekarz będzie wypisywał zwolnienia.
mamoOskarka, biedactwo, strasznie brzmi opis tego wszystkiego, musiałas przeżyć prawdziwy koszmar, dobrze, że wszystko skończyło się pomyślnie, choć wierzę, że psychicznie możesz już mieć dość, ale pomyśl, że to już finisz, dasz radę na pewno, szczególnie, że wiesz, że z Oskarkiem jest wszystko dobrze no i szpital, do którego trafiłaś zapewnił Ci przecież świetną opiekę! i najważniejsze, masz wspaniałego faceta, który potrafił zachować zimną krew
ja dziś znów nie narzekam na nockę, tylko raz Kubciu się rozpychał, a tak grzecznie spał, więc jestem zachwycona i wyspana, choć od rana małe piętki znów tuptają mi po żebrach :-)
dziewczyny trzymam kciuki za Wasze dzisiejsze wizyty i zazdroszczę, że zobaczycie swoje pociechy, ja musze czekać jeszcze 2 tygodnie, uff...
co do snów, to też mi się zdarzają takie, że szkoda gadać, pierdoły totalne mi się śnią, nawet wstyd o tym opowiadać

Asienko, może brzuszek Ci się troszkę obniżył, nie wiem, co doradzić, bo mój jest nadal wysoko zawieszonym arbuzem. Ale nie martw się na zapas, najwyżej ścigaj swojego gina.
dziewczynki, miłego i spokojnego dzionka Was życzę!!!