Siedzę w pracy po porannych zakupach, zjadłam śniadanko i nie mam dziś na nic siły, nie wyspana jestem, Kacper dał mi popalić w nocy. Dziś na nic siły nie mam, nawet umalować mi się nie chciało. Oby do 16 wytrzymać. Kacperek z babcią w domciu, Melcia w przedszkolu. Przyzwyczajam młodego do porannego dłuższego siedzenia w łóżeczku, nawet jak marudzi albo zaczyna udawać, że płacze to nie reaguje. Muszę go przyzwyczaić by dłużej tam siedział bo jak moja mama wyjedzie to nic rano nie zrobię jak będę musiała go mieć cały czas na rękach.
Wczoraj przyuważyłam, że mały ma czasami chęć zrobić kilka kroków ale się boi i woli na dupkę usiąść i na czworaka pójść. Leniuszek i cykor z mojego synka.
MAJECZKA gratulacje dla Saruni.
NETAKA czekam z niecierpliwością na wyniki Ninki choć wierzę, że jest zdrowa a potem to już będę czekać kiedy nam oznajmisz, że są dwie kreseczki na teście.
NASTAZJA super, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a butki jeszcze kupisz.
Całuski dla Adasia.
Oraz dla Nadusi ogromne buziaki.
INKA tulę. Zrobiłabym go w konia i nie poszła z nim na urodziny jego babci.
Faceci faktycznie są tępymi umysłami.
AGAPA gratki za kolejnego ząbka.
Niezłe wydarzenie u sąsiadów. A Ci pijacy.
Kobiety tak nadrabiam codziennie w pracy nasze forum i jestem w szoku i zastanawia mnie fakt, że Wy macie siły tak długo wieczorami siedzieć. Ze mnie uchodzi powietrze już po 19.30, dzieci z reguły do 20 już śpią i co wtedy robie ja?? Myję się i idę spać, K ma ze mną przerypane, nawet jakbym chciała jakieś przytulanki z nim to ja po prostu nie mam po godzinie 20 już na nic siły, wystarczy, że powącham poduszkę i już śpie.
Chyba nieźle przemęczona jestem.
AGNIESIA cieszę się, że operacja Juli udana i bez żadnych komplikacji, dzielna dziewczynka.