zapalenie ucha u nas zaczęło się płaczem. z pon na wt mała w nocy cały czas płakała,co 10 min był płacz i tak aż do rana. w dzień niby mniej płakała ale jeść wcale nie chciała. Jak zjadła do 16tej z 80ml to dużo. Nie miała temp.więc nie myślałam że chora. Ale ok 16tej jak dawałam mleko zauważyłam w małżowinie jakąś ciecz,była śliska i brzydko pachniała. Gdyby nie ten zapach to pomyślałabym że ulała i mleko po porstu dostało się do uszka. szybko pojechaliśmy do pediatry i cito do szpitala skierowanie dostaliśmy. Gdybyśmy czekali z tym do rana to mała mogłaby dostać nawet zapalenie opon mózgowych! więc dobrze,że był ten wyciek bo inaczej niczego bym nie zauważyła.
Różyczkowa mój Antek też najchętniej by tylko grał...i tak jak ja zawsze mu nie pozwalałam tak teraz mu każe bo to jedyna chwila w jakiej mam spokój...ech aż wstyd się do tego przyznać...