Witajcie!
Mam teraz chwilę, bo mała zasnęła, a starsza po porannych harcach wmanewrowała tatę, żeby ją wziął do pracy. W sumie sam się wmanewrował, bo zagroził, ze jak nie będzie się słuchać to ją weźmie. Na początku nie chciała, ale potem zapaliła się do pomysłu, więc chciał nie chciał, zabrał

Czekam tylko jak szybko wrócą

Co u nas? Ciężkie dni, bo starsza chyba sobie nie radzi z nową sytuację. Paca Ankę przy każdej okazji, kompletnie się nie słucha, ma znów etap na "nie" bo tak, ja nie mam dla niej za dużo czasu, bo Anka jednak absorbująca i skróciła sobie drzemki do 40 minut. Ja się denerwuję, więc możecie sobie wyobrazić.
Co nowego? Panna zaczyna dupkę do góry podnosić, wkurza się przy tym niemiłosiernie, ale to pewnie z wysiłku i frustracji.
hneczka - co do wyjazdu, nie nastawiaj się że wypoczniesz, ale zawsze zmiana miejsca to jakiś plus, inne atrakcje, a dzieciaki czasem potrafią mile zaskoczyć

My w końcu pojechaliśmy do siostry na weekend, całą czwórką i bardzo miło to wspominam, mimo pewnych hec z usypianiem i starszej i młodszej. Na plus na pewno to, że obawiałam się jak będzie z ich spaniem, a spały jak aniołki - jak już dały się położyć
gabi - na pewno za niedługo małemu się odwidzi i będzie wsuwać jak miło
różyczkowa - ciuchów jeszcze brak, szczęśliwie starszą obskoczyłam, jutro dopiero wybiorę się sama bo ostatnio pogoda nie sprzyjała do podróży mpk
