reklama

Grudzień 2014

reklama
Jagodka to już się nie smutaj. I staraj się trzymać dystans do słowa pisanego,bo szkoda nerwów ;-) Wszystko jest w porządku i tego się trzymajmy :-)

Agrafko ja nie pomogę,bo nigdy nieialam usg na tak wczesnym etapie,ale lekarz na pewno wiedział co mówi. Ja mam cykle bardzo regularne,ale zdarzało mi się mieć sporadycznie późno owulacje. Może faktycznie tak było u Ciebie? Przytulam Cie bardzo mocno i wierzę,że wszystko będzie dobrze!

Ulenka ja właśnie musze jeść co 2 godziny :-O to straszne,bo nigdy tak nie miałam. Ale jak nie zjem,to czuję taki paskudny dyskomfort w żołądku. Jem więc na sile,ale bardzo mało.
 
Witam z pochmurnego pomorza!

u nas pogoda się popsuła, pochmurno i wieje do tego zimno, brrr... do wczoraj było fajnie, świeciło słońce i było w miarę ciepło.
My nie mamy planów na weekend. Mój M to nawet pracuje pt, so i nd :(

Dziewczyny, my to jakieś masochistki jesteśmy, heh...wolimy mieć objawy typu mdłości czy bóle piersi, aby czuć ciążę. JA powiem, że czuję się dobrze i naprawdę gdybym nie zrobiła testów i usg to bym nie pomyślała nawet że jestem w ciąży.

ulenka - super ze wszystko ok. CO do bliźniaków, mam znajomą, która w ok. 20 tc dowiedziała się że będą bliźniaki - to był szok dopiero. Nie wiem jak to możliwe, zeby przez tyle czasu lekarz nic nie zauważył....

cypryda - niezły sen :) No a z tą teściową to też masz masakre. Jak tak można...przecież wiadomo że nie jest wam łatwo, skoro twój mąż musi pracować za granicą a ty wtedy jesteś sama z synkiem. Czasami można pożyczyć czy dać na święta, al zeby tak cały czas.... ehhhh (sorry, że wyraziłam swoje zdanie jeśli cię uraziłam może).

ewelinka - ja tez najchętniej to co tydzień bym chodziła na usg, zeby podglądać czy wszystko ok. JA najbardziej się obawiam,ze np. serduszko przestanie bić i jak pójdę na usg to nic nie usłyszę. Często miałam takie myśli w pierwszej ciąży i teraz też mnie takie nachodzą....

jagoda - nie poddawaj się. nigdy nie będzie tak, ze każdemu się dogodzisz. Jest nas sporo i każda ma inną wizję czy pomysły. Ty zostałaś wybrana, nikt się nie sprzeciwiał. Bądź dalej moderatorką. I juz się nie smuć :)

ulenka - ja też jem co 2-3 h bo jak nie zjem to zaraz robię się głodna.
 
Estranea tez wiem, ze to nie w porzadku, ale ciagle ich tlumacze tym, ze nie sa majetni i jak tesciowa prosi na wegiel to nie zabronie mezowi pozyczyc.

To prawda, ze jestesmy masochistkami. Ja np w 1 ciaz nawet nie wiedzalam co to cialko zolte, wiec na wizycie jak lekarz mi powiedzial ze widzi to zapytalam czy to jest niepokojace haha. Na szczescie moj gin to luzak i posmial sie ze mnie. Tak samo jesli chodzi o brunatna wydzieline, nie mialam wczesniej takich i przerazona o to pytam a on ze spokojem w glosie mowi, ze wystepowanie tej brunatnej wydzielina to onaka implantacji zarodka. A ja juz myslalam, ze jakas infekcja itp.

Ogolnie mam takiego gina kktory nawet na durne pytania odpowiada jak na wazne pytania bo nie ma glupich pytan tylko odpowoedzi, wiec nawet o glupoty go pytalam - np test z moczu na plec dziecka :D
 
cypryda - ja wiem, że łatwo tak mówić. też bym pewnie pożyczała i sie wkur.... że tak jest... Kiedyś mój mąż jak jeszcze nie byliśmy małżeństwem wyjechał do Anglii zarobić kasę. I też zamiast wszystko odłożyć to przyjeżdżał do pl i kupował drogie prezenty rodzicom (bo też przy kasie wtedy nie byli, i im pożyczał na wieczne oddanie) i też byłam wkurzona na niego, że tak robi. Na szczęście mamy to już za sobą. Także współczuję sytuacji (w szczególności, ze Twój mąż musi pracować za granicą).
 
Bo to tak, jest, że jak człowiek mieszka/pracuje za granicą, to niektórym wydaje się,że w bogactwie opływa. Ok. Zgodzę się,że może jest mi łatwiej niż było w Pl, ale tak, czy siak i tak ciężko z mężem pracujemy na to, co mamy.
 
Bo to tak, jest, że jak człowiek mieszka/pracuje za granicą, to niektórym wydaje się,że w bogactwie opływa. Ok. Zgodzę się,że może jest mi łatwiej niż było w Pl, ale tak, czy siak i tak ciężko z mężem pracujemy na to, co mamy.

Magda zgodze sie z Toba. Nie raz spotkalam sie z mysleniem ze w USA to dolary na drzewach rosna ... Ale niestety zeby cos miec trzeba ostro zapierdzielac jak wszedzie. Chociaz nie powiem wolala bym poskakac po drzewach i pozrywac :p
 
reklama
Wlasnie dziewczyny, tak mysli wiele osob. Moja siostra mieszka w UK i wszyscy w rodzinie mysla, ze juz nie wroci bo tu kiepskie zycie bo malo sie zarabia a tam... pewnie w tysiacach funtow. Ja tak nie uwazam. Gdyby nie nasz chory synek w zyciu bym nie pozwolila zeby maz pracowal za granica a ja tu... A juz dobijaja mnie pytania ile maz zarabia na godzine... mowie wtedy, ze zloscia, ze nie mam pojecia bo non stop podwyzki dostaje :D

Koniec leniuchowania... jade do cioci na imieniny... :) do wieczorka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry