Kobitki nie ma co się denerwować wszystkim nam nerwy są zupełnie nie na miejscu teraz. Z jednej strony rozumiem Perrie pewnie też byłoby mi przykro, że Jagoda mnie nie poinformowała a Perrie widocznie bardzo przejęła się zadaniem, które na siebie wzięła a co za tym idzie - przez to, że Jagoda nie dała jej znać poczuła się odrzucona. Z drugiej strony rozumiem też Jagodę, która jako moderatorka uznała, że jest to po prostu jedno z jej zadań i skoro została wybrana na moderatorkę to już nie musi nikogo informować bo to oczywiste.
Także dziewczynki najważniejsza pogoda ducha nie fochamy i piszemy dalej.
Agrafka z powodu właśnie takich wątpliwości co do wilekości pomiarów itd., moja lekarka mówi, że 8 tydzeiń jest najlepszy na usg bo wtedy już na pewno serduszko bije dzieci wielkością nadganiają i nikt nie ma żadnych wątpliwości niepotrzebnych nerwów i stresów. Wcześniej różnie mogą wypadać wielkości bo ktoś miał później lub wcześniej owulacje, dluższe zagnieżdzenie. Potem znowu dzieci już różnie rosną bo w końcu rodzą się z różną wagą, także nie martw się bo na pewno jest wszystko dobrze i oby do następnej wizyty.