Cześć! Witam po majówce. Ja juz jestem na zwolnieniu i trochę martwię się jak sobie zorganizuje tyle wolnego czasu...
Z
Z tematu porodów za CC lub za SN. Ja chyba jestem nadal za SN. Wydaje mi się, że nie można się bać czegoś co mamy zapisane w naturze. No, ale... Każdy ma swoje prawo wyboru. Ja znów boje się CC i dochodzenia do siebie po nim.
Jeśli chodzi o problemy intymne, w poprzedniej ciąży lekarz kazał mi stosować clotrimazol i pimafucort. Obecnie coś mnie swedzi, ale nie mam zapalenia :/
Ja mam konflikt serologiczny. Córka urodziła się z tego powodu z bilirubina podniesioną juz we krwi pepowiniowej. Miała zoltaczke, ale patologiczna. Po porodzie dostałam zastrzyk i tym razem tego ma nie być.
No i dołączam do grona mam z mdlosciami wieczornyni. Na wieczór żołądek zdaje się być przeladowany.
A dziś jeszcze głowa!
Na szczęście zdążyłam zrobić pyszny obiadek z młodą kapustka i ziemniaczkami
Teraz czekam aż mąż przywiezie ciasto z cukierni
