reklama

Grudzień 2014

reklama
Ja mam w prawdzie kure w sosie, ale zjem jutro ja z kasza! Zdecydowanie, bo mi smaka narobilas.

Ja zapomniałam kompletnie, że dziś jestem słomianą wdową. Jakiś dobroduszny i wielce inteligentny szef męża wymyślił dziś piwo! Nie mam nic do integracji, ale kur... jak za pasem jest piątek, to trzeba to zrobić w czwartek! Ja pieprze! Pewnie wróci dętka wieczorem.... Ciekawe, czy da rade jutro iść do pracy.

Podświadomie pamiętałam, bo kupiłam sobie od dawna planowane szydełko i będę uczyć się robótek. Może do grudnia zrobię coś dla malucha ;-)
Jednak i tak czekałam na męża z obiadem i prawie już z awantura miałam dzwonić gdzie jest tyle czasu!
Hehhe...
 
Oomamba- to się cieszę, mam nadzieję, że kotleciki smakowały :laugh2:

Ewelinka- u mnie dzisiaj była zupka pomidorowa, mmm, ale miałam na nią smaka.

Dziewczynki ja śpie jak nigdy. Codziennie popołudniu po 3 h! :szok: A potem o 21.30 już znowu jestem taka padnięta, że szok. Dzisiaj znowu od samego rana potykam się z odruchem wymiotnym, ale dla okruszka dam radę. :-)
 
Anula mmm kocham zupy ;-) ja sama w to nie wierze co dzis mialam na obiad :-) poszlam do sklepu i naszla mnie ogromna ochota na ziemniaczki i smazona kielbaske z cebulka .
 
Ewelinka- hihi, to faktycznie miałaś smaka :laugh2: ale się uśmiałam.

Dziewczyny macie jakieś przeczucia co do płci? Jak zwracacie się do brzuszka? Mi się wydaję, że będzie dziewczynka i już do brzuszka ciągle z M mówimy Zosia :laugh2: A co się okaże jak będzie tam chłop siedział? :eek:
 
Anula kotlety pyszne:) A z Zosią różnie może być, może będzie Zosiek:)

Strasznie zazdroszczę tym, które mogą sobie pozwolić na spanie w dzień, jak ja bym mogła to bym cały dzien spała, a tak to od 7 rano muszę już tancować z synem:)
 
Ja zasypiam juz ok 7-8 wieczorem niestety tez nie moge sobie pozwolic na sieste z powodu pracy I moich dziewczyn, mam nadzieje ze z drugim trymestrem wroci mi troche wiecej energii :)
 
reklama
witam sie wieczornie i melduje ze u mnie bez zmian. juz pewnie macie mnie dosyc bo tylko narzekam ze zyganko,zyganko i jeszcze raz zyganko...ale musze Wam sie pozalic :-(
czytam na biezaco co u Was i ciesze sie ze jest ok i mam nadzieje ze i ja juz wkrotce bede z Wami pisac o przyjemniejszych rzeczach ,tak jak na poczatku.

Buziaki kochane moje:-)
i nie zlosccie sie na mnie za te narzekania plissssssss
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry