Magda z uk ja coraz czesciej mysle ze lekarze kieruja sie kieszenia swoja a nie dobrem pacjentow jak slysze rozne opowiesci.... U mnie opieka jest naprawde dobra lekarze nie traktuja pacjentow jak w PL co czytam jak opowiadacie ale tutaj bardzo popularne jest pozywanie do sadu lekarzy itp nawet za bycie obskurnym hehe takze moze sie boja troche
Tak.....i teraz nasuwa mi się znowu coś, o czym wspominałam na wątku wizytowym.
Wszyscy Polacy (no większość) narzekają, że w Uk opieka lekarska do bani...Ok, ale czy w Pl
na nfz jest na prawdę tak super? Niech mi ktoś powie,że na wizyty do specjalistów nie trzeba
czekać, albo że zabiegi (nie te nagłe) dostaje się od reki i ma na to dowód, to może uwierzę.
Dopiero co dziś Anula pisała ile czekała w kolejce, by dostać się na wizyty w czasie ciąży do
dobrego państwowego ginekologa....No i co z tego,że lekarz super, jak dostać się do niego graniczy
z cudem?
Nie zrozumcie mnie źle. Ja nie uogólniam, nie mówię,że Polska jest BE, że wszystko w temacie nfz
beznadziejne, tylko patrząc na to, nie trudno domyślić się,że gdyby w Uk chodziło się wszedzie prywatnie,
to większość Polaków byłaby zachwycona opieką i nikt by się nie czepiał. Tymczasem, opieka
w ramach tutejszego nhs wcale nie jest zła jeśli zestawiamy ją tylko i wyłącznie z państwową opieką
w Pl. A to, który lekarz leczy, a który zarabia, to już inny ciężki temat
