Hej kochane :-)
Ja się załamałam dzisiejszą pogodą, ale mąż zachował zimno krew o ostro grilla od rana szykował...I miał rację! Pokropilo delikatnie ok 15, a potem już super pogoda, więc spotkanie z przyjaciółmi minęło super. Pyszne jedzenie, śmiechu cała masa, a do tego radość biegających dzieci :-)
Tak czytam o Waszym samopoczuciu i stwierdzam, że u mnie znowu na odwrót. Poza przejściowymi bólami czuje się w tym II trymestrze super. Dużo osób mi mówi, że ładnie wyglądam. Ja sama też coraz chętniej spoglądam w lustro. Jedyny problem dziś....znowu opryszczka :-( Dwa zimna na ustach i połowa brody. Boli jak diabli...Wrrrr....
Ewelinko ja wiem, że zawsze impreza może przenieść się do domu, tylko i nas tak się kończy juz co tydzień i smutne to. Po długiej zimie mamy chęć wreszcie pobyć w ogrodzie. Dobrze, że jednak dziś nie było tak źle :-)
Cypryda ale pyszności na obiadek! :-)
Gosiu życzę udanej wizyty u fryzjera. Mam nadzieję,że będziesz zadowolona. No i staraj się mniej denerwować ;-)
Mitemil współczuję takiego samopoczucia...domyślam się,że nerwy tez robią swoje. Kochana, to wszystko minie. Dobrze, że masz oparcie w mężu :-)
Oomamba to tylko gorszy dzień... ;-) Uwierz,że super sobie poradzisz z 2 dzieci. Co więcej...będziesz dla nich najlepszą mamą na świecie! Obyś jutro poczuła się lepiej :-)
Jopal i dla Ciebie szybkiej poprawy samopoczucia...normalnie plaga jakaś :-O
Jagoda hehe....to fakt,czasem się nie da odpoczywać, ale dobrze ze jeszcze chipsy istnieją
Eli bidulo...domyślam się, że jest Ci bardzo ciężko. A ile lat ma Twój syn? Dobrze, że możesz na niego liczyć...pytałam wcześniej, ale chyba nie zauważylas. Kiedy mąż wraca? Trzymaj się kochana :-)
Estranea jeśli tylko masz możliwość, to koniecznie buduj domek ;-) Ja mam i polecam z całego serca.
Dobra,na razie tyle. Miłego wieczoru wszystkim życzę :-)