reklama

Grudzień 2014

reklama
Oomamba moja mala ma 2 zabki zaleczone miala mala pruchnice :/ ale poki co tylko te dwa i spokoj jest dala sobie powiercic troszke o zakleic! Bylam w ciezkim szoku:)

Estranea no wlasnie moja tez rano i wieczorem mleko lub kakao wczesniej pila z butli a teraz z niekapka. Idz do sklepu niech sobie sam wybierze :-) u mnie podzialalalo, a jak nie to uzywamy najzwyklejszych kubeczkow z przykrywka i dziubkiem

Taki 360 z aventu uzywalam to moja wogole nie chciala wolala zwykly kubek i slomke albo wlasnie z nuka niekapki uwielbiamy

Cos mi sie posty poknocily :/ sorry
 
Ostatnia edycja:
Moja też piję kaszę rano i wieczorem ale nie toleruje kubków itp. Mamy tez ten 360° ale jakoś jej nie podszedł i leży nieużywany. Myje jej zęby kilka razy dziennie i na razie jest ok, Ale musimy prZejść się na przegląd.
 
Paulian maria- mój miał podcinane, jak miał 4 miesiące, ale to dolne, pod językiem
Magda Singh- mi wyszła dziewczynka, oby cyfry się nei myliły:-)a
evi- no ładnie :-) co za fikołki w pracy oglądałaś hehe, ja cwiczę w ciąży biceps- ręka -talerz-buzia :-D
magda z uk- tez trzymam kciuki za Twoje wyniki
jopal- właśnie ja uważam ten temat za drażliwy, bo każdy ma swoje idee w wychowaniu, ja robie jak Magda z uk, może sobie ryczeć w kącie nawet 5 godzin, nie wzrusza mnie to, nie krzyczę, nie biję, tylko zaprowadzam do najgorszej kary swiata czyli kąt i powtarzam 100 razy :"jak będziesz grzeczny i przeprosisz mamusię, to możesz wyjść z kąta" Pierwszy raz stał prawie godzinę, potem 45 min, teraz 5 min, nawet chce szybciej wyjść i przeprosić, ale już jest starczy i cwańszy wiec wprowadziłam kary. ( Spider man na 2h do szafy itp.) Ryczenie w przedszkolu też opanowane- dużo z nim rozmawiałam i w domu bawimy się w przedszkole, obrazuję mu sytuacje z życia w zabawach.
mitemil- u mnie w szpitalu niby jest znieczulenie, ale słyszałam, ze w ogóle go nie dają, żenada
olushia- co czytasz? Ja czytam Sagę o Ludziach Lodu
oomamba- my też myliśmy 2 razy dziennie i u nasady żębów ma żółty osad, wydaje mi się, że to genetyczne
Zjadłam tonę racuchów- znów mi się zachciało. To już 3 ci raz w ciągu tygodnia.
Nareszcie wyszło piękne słoneczko :-) Pranie się susz , a nie kisi na balkonie.
 
Paulian maria- mój miał podcinane, jak miał 4 miesiące, ale to dolne, pod językiem
Magda Singh- mi wyszła dziewczynka, oby cyfry się nei myliły:-)a
evi- no ładnie :-) co za fikołki w pracy oglądałaś hehe, ja cwiczę w ciąży biceps- ręka -talerz-buzia :-D
magda z uk- tez trzymam kciuki za Twoje wyniki
jopal- właśnie ja uważam ten temat za drażliwy, bo każdy ma swoje idee w wychowaniu, ja robie jak Magda z uk, może sobie ryczeć w kącie nawet 5 godzin, nie wzrusza mnie to, nie krzyczę, nie biję, tylko zaprowadzam do najgorszej kary swiata czyli kąt i powtarzam 100 razy :"jak będziesz grzeczny i przeprosisz mamusię, to możesz wyjść z kąta" Pierwszy raz stał prawie godzinę, potem 45 min, teraz 5 min, nawet chce szybciej wyjść i przeprosić, ale już jest starczy i cwańszy wiec wprowadziłam kary. ( Spider man na 2h do szafy itp.) Ryczenie w przedszkolu też opanowane- dużo z nim rozmawiałam i w domu bawimy się w przedszkole, obrazuję mu sytuacje z życia w zabawach.
mitemil- u mnie w szpitalu niby jest znieczulenie, ale słyszałam, ze w ogóle go nie dają, żenada
olushia- co czytasz? Ja czytam Sagę o Ludziach Lodu
oomamba- my też myliśmy 2 razy dziennie i u nasady żębów ma żółty osad, wydaje mi się, że to genetyczne
Zjadłam tonę racuchów- znów mi się zachciało. To już 3 ci raz w ciągu tygodnia.
Nareszcie wyszło piękne słoneczko :-) Pranie się susz , a nie kisi na balkonie.

no ja wiem ale z usg jeszcze nie wiesz???
 
Ja się bardzo boję momentu posłania syna do przedszkola, on raczej strachliwy, boję się ze się tam zapłacze.

Mam z nim teraz inny problem, jestem załamana stanem jego ząbków, ma próchnicę, chyba butelkową, z górnych zębów schodzi mu szkliwo i odsłania się ta żółta wewnętrzna część zęba. Straszne mam wyrzuty sumienia, że to moja wina, ale przecież bardzo dbałam o jego ząbki myłam 2 razy dziennie, nie zawsze chciał współpracować, coż jeszcze mogłam zrobić. Moja znajoma wogole nie myje swojemu dziecku zębów bo jej sie nie chce jak sama a mówi a mała ma takie ładne ząbki:(
Już nawet zastanawiam się nad leczeniem ząbków u niego pod narkozą, bo przecież inaczej by sobie chyba nie dał... LApisowanie wg mojego dentysty nieskuteczne...
Byłyście z tak małym dzieckiem u dentysty na jakimś konkretnym działaniu oprócz kontroli?

Ja też mam taki problem z małego ząbkami. Jak miał 2,5 roku zauwazylam na jedynce ciemna (brazowa) plamke wiec do dentysty pognalismy. Ta obejrzala i pow ze na razie to tylko przebarwienie i ze nic tu robic na razie nie bedzie. minął chyba z mies i zaatakowalo zabki ale juz dziurki zaczely sie robic. Więc pojechalismy do pewnej ponoć jednej z najlepszych klinik w Poznaniu. Tam przywitala nas bardzo mila pani stomatolog od dzieci. najpierw pokazala Antkowi na dmuchanej rekawiczce co bedzie mu robila (zaprzyjaznila sie z nim szybciutko) a pozniej usiadl na fotel i zaplombowala jeden zabek. Umowilismy sie na za 2 tyg (bo pani terminy miala masakryczne i tak nam sie szybko udalo). pojechalismy po raz drugi, drugi zabek zostal zaplomboawny. znow wizyta za 2 tyg...ale tym razem musial miec plombowany ten pierwszy,ten drugi juz mial ulamany a na innych mega prochnica (rozprzestrzeniala sie mega szybko). O zabki dbalismy i dbamy na prawde bardzo,bardzo.za 3 razem Pani sie poddala i pow ze to nie ma sensu bo musiala by od razu zaplombowac wszystkie za jednym razem (co oczywiscie nie mozliwe) a i tak łamały by sie i kruszyły bo taka jest jego uroda. dopoki nie boli mamy myc czesto, i modlic sie zeby nie bolaly. no i czekac az zaczna wypadac a nowe zaczna wyrastac. jak zaczna to musimy jak najpredzej jechac do niej by cos tam nalozyla na te stale zabki by sie nie zarazaly. taka to nasza historia zabkowa. Ale u Antka to jest genetycznie,bo moja mama mowi ze z moim bratem miala doslownie ten sam problem zabkowy.Szczeście ze nie ma czarnych zabkow tylko juz ukruszone i tak bardzo nie rzuca sie w oczy. zal mi go ale juz nic nie jestem w stanie zrobic.
 
Uleńko bardzo pomógł mi twoj wpis, głównie na psychikę, bo ja to wszystko biorę do siebie, wydawało mi się tylko ja mam taki problem, i że to wszystko przeze mnie, u nas też może to sprawa genetyczna no bo kuźwa starałam się dbać o to wszystko. Ja jestem w szoku że prochnica może tak szybko postepować, po prostu zjada zęby.I pewnie też usłyszę to samo co ty od dentystki że w takim wypadku to już tylko czekac na stałe zębyPrzykre to, bo nie chce żeby się dzieci z niego śmiały, a przecież mleczaki wypadają chyba dopiero coś koło 6r.ż...
 
reklama
2014-06-26 14.49.26.jpg Oto mój obiadek :) Teraz leże i kwiczę z przejedzenia...
 

Załączniki

  • 2014-06-26 14.49.26.jpg
    2014-06-26 14.49.26.jpg
    30,9 KB · Wyświetleń: 60

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry