Dziewczynki... Dziękuje za ciepłe słowa Wam wszystkim i każdej z osobna. Córce powiedziałam, zaraz jak wróciła z przedszkola. Była zawiedziona, że nie będzie siostry, ale zaraz potem głaskała brzuch, całowała go i powiedziała, że dzidziuś będzie miał na imię Bartuś


Zaczęła uświadamiać tatę, że musimy kupić wózek i fotelik samochodowy, no i auta bo ona nie ma. I trzeba kupić nowe półki, bo wszystkie ona zajmuje

Obiecała pomagać mi przy dzidziusiu i ogólnie to już nie może się doczekać

Kochana moja
Jeśli chodzi o ząbki mleczne to bywają upierdliwe. Mój tata wyrywał je nitką, ale ja pewnie pójdę z tym do stomatologa
A z tematem wakacji miałam ten sam dylemat. Ale szczęście mojej córki i to wyczekiwanie kiedy pojedziemy nad morze... BEZCENNE. Dlatego trudno, nie kupie sobie nowych mebli jak chciałam, a odświeżę ściany, zrobię generalne porządki w pokojach i po wakacjach zacznę odkładać na meble. Uda się to super, nie uda, to i tak szczęście mojej córki mi to zrekompensuje.