reklama

Grudzień 2014

Wracamy z wycieczki na Hel... szybciej niż planowaliśmy, ale moje ciało zaprotestowało :(
Wszystkie kończyny opuchnięte, brzuch twardy i obolałe plecy... Brzydka niespodzianka!

Ja za swoje połówkowe zapłacę 260 zł. Ma to być jakiś pakiet 3d/4d z filmikiem.
A potem u swojego gina zrobię drugie połówkowe na koniec 22tc. Przynajmniej popatrzę na maluszka :tak:
 
reklama
Dziewczyny,

bylam dzis u dentysty, bo mnie zeby zaczely bolec jak cholera. Okazalo sie, ze osemka mi krzywo wychodzi i cisnie zeby. Pani doktor odkryla tez maly ubytek - jak tylko wlaczyla maszynke do borowania to Maly tak zaczal skakac, ze az mnie brzuch bolal. Biedny sie zestresowal. Takiej akrobatyki w zyciu sie nie spodziewalam na tym etapie ciazy :) Nie jestem zwolenniczka tortur, ale moze jak sie niepokoicie, ze sie Dziecko nie rusza, to moze mu suszarke wlaczyc?

Czy ja juz na tym etapie jestem zla matka?
 
narobilam sie pierogow:-)Antek mi pomagal i teraz cala kuchnia do mycia haha ale za to jaka mial radoche:-D Maly zjadl az 6 pierogow,a ja 4,reszta poszla na zamrozenie. ale chyba jeszcze dzis dosadze sie do zamrazalnika hahah
 
ja często korzystam z zakupów internetowych ,często tak książki kupuję

po dzisiejszej wyprawie samochodem zastanawiam się nad tym adapterem do pasów dla ciężarnych coraz bardziej .

a u mnie jak nie zatoki to teraz uszy :/ ech
 
bardzo czesto od zapalenie zatok wedruje ku uszom ,mozna nie zle sobie narobic klopotu nie leczac zatok. nie zazdroszcze bolu i zycze szybkiego powrotu do zdrowka.

Co do zakupow internetowych to ja prawie wszystko kupuje w ten sposob. wlasnie przed chwila kupilam sobie listwy przypodlogowe i akcesoria do nich ,bo panele juz czekaja od 2 mies na remont i powoli dopiero dokupujemy co trzeba. dodam ,ze przy zakupach internetowych duzo kasy zaoszczedzam,Zawsze wychodzi mi taniej jak w sklepie.

Kurcze znow poczulam mojego lulka w brzuszku:-D
 
Gosia91 ja rozstępów nie mam,tzn kilka się znajdzie z poprzedniej ciąży ale bardzo mało. Ale teraz właśnie od jakiegoś tygodnia tak mnie strasznie "ciągnie" skóra na brzuchu, jak by było jej o wiele za mało i trochę się wystraszyłam i kilo kremu na noc kładę:D Ja już nie wiem sama ile ważę raz waga wskazuje 62, następnego dnia 63,4.... nie wiem co jest grane he
 
Agrafka- hihi, ale urządziłaś Mężusia. Opowiadaj koniecznie co Ci tam na obiad zaserwował! :-)

Gosia91- dzisiaj pójście do dentysty, to straszne wypłukanie portfela. Ech cholery się naprawdę cenią. Ja kiedyś poszłam robić kanałowe i zapłaciłam 300 zł. Chyba z 2 minuty stałam jak wryta. Potem sobie znalazłam równie dobrego, ale tańszego dentystę. Już oglądałaś jakieś wózki? Coś Ci się spodobało?

Zanag
- pędem do łóżka odpoczywać. Dzisiaj jest straszny upał, ciężko na dworze wytrzymać.

Śliwka- hihi, nie no ładnie to tak od razu tak dzieciątko torturować? :-)

Uleńka- ale smaka narobiłaś domowymi pierogami, jaaa. Teraz musisz każdej z nas w paczuszce po 10 szt. wysłać! :-D

Eli80- może od klimatyzacji w samochodzie takie rzeczy się Tobie dzieją?

Wszyscy tak o obiedzie, to ja idę robić swój. Dzisiaj warzywa na patelnię i rybka. Za rybą nie przepadam, ale zdrowy rozsądek czasem mną rządzi.
 
Te Wasze obiadowe opowieści sprawiają, że ślinka cieknie, ale chyba nic bym nie przełknęła - zaraz idę na badanie echa serca dziecka, więc trochę się stresuję. Czy któraś z Was musiała to robić?
 
Agrafka- hihi, ale urządziłaś Mężusia. Opowiadaj koniecznie co Ci tam na obiad zaserwował! :-)

Gosia91- dzisiaj pójście do dentysty, to straszne wypłukanie portfela. Ech cholery się naprawdę cenią. Ja kiedyś poszłam robić kanałowe i zapłaciłam 300 zł. Chyba z 2 minuty stałam jak wryta. Potem sobie znalazłam równie dobrego, ale tańszego dentystę. Już oglądałaś jakieś wózki? Coś Ci się spodobało?

Zanag
- pędem do łóżka odpoczywać. Dzisiaj jest straszny upał, ciężko na dworze wytrzymać.

Śliwka- hihi, nie no ładnie to tak od razu tak dzieciątko torturować? :-)

Uleńka- ale smaka narobiłaś domowymi pierogami, jaaa. Teraz musisz każdej z nas w paczuszce po 10 szt. wysłać! :-D

Eli80- może od klimatyzacji w samochodzie takie rzeczy się Tobie dzieją?

Wszyscy tak o obiedzie, to ja idę robić swój. Dzisiaj warzywa na patelnię i rybka. Za rybą nie przepadam, ale zdrowy rozsądek czasem mną rządzi.

Anula gdybym miała płacić tylko 300 zł za kanałówkę, byłabym przeszczęśliwa! W lutym taka przyjemność kosztowała mnie 700 zł... Na szczęście tylko 1 ząb. Mężu ma do wyleczenia jeszcze 2, robi na raty, inaczej musielibyśmy ruszyć kasę przeznaczoną na remont...

Uleńka jeśli będziesz wysyłać pierogi, to ja podwójny zestaw poproszę :D uwielbiam pierogi z owocami, ale nie potrafię zrobić :( Jedynie uszka wigilijne mi wychodzą

Leżę z nogami na lampie i odpoczywam. Na szczęście to już ostatnia taka wycieczka, nie licząc powrotu do domu... aż się zaniepokoiłam, że tyle skutków ubocznych na raz się pojawiło :/
 
reklama
Znajduje plusy i minusy przebywania w domu (dopiero 2gi dzień):

+ kimam w dzień po 2 godziny, bez wyrzutów sumienia
+ z nudów i głodu ugotowałam zupę krem z cukinii :-D Zastanawiałam się nad pestkami, bo M mówił mi przez telefon, aby wyrzucić, a jednak dodałam aby było więcej zupy. O dziwo wyszła pyszna.

+ mam czas na oglądanie Galileo (wrzucę linka na odpowiedni wątek, gdzie cały czas lecą odcinki) i już poznałam mnóstwo ciekawych rzeczy, jak coś jest zrobione, że hoho :tak:

- wiecznie szwędający psiak, który non stop sępi o spacer i do tego zaczął mi śmierdzieć. Wyskoczyłam z nim i znów mnie brzuch rozbolał. O mały włos nie wrzuciłam dziada do wanny i nie wykąpałam (ale stwierdziłam, że nie dam rady sama go utrzymać i jeszcze dobrze wyszorować).

- telefony z pracy. Wczoraj rozmawiałam z szefem i powiedział, że mamy chwilowy "fuck up" i jeżeli mogłabym z domu pracować to byłoby super (oczywiście bez nacisków). Wtedy miałabym nie wysyłać L4 do pracy i przez 2 tygodnie leniłabym się w domu i pracowała (na pewno nie tak wydajnie).

- cały czas widzę brak mebli (odkładamy kasę na nie) i już nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będę miała szafy i pokoik dla maluszka.

gosia91 Z tym brzuchem to spółczuje, ale może to taki czas, że wszystkie nas pobolewają brzuszki. Mój cały czas daje o sobie znać, więc łykam nospę 2 dziennie. M się poprawił, bo robi zakupy. Jeszcze muszę z nim wyprowadzanie psiaka wynegocjować, bo on wstaje za późno i leci na łeb na szyje do pracy.

agrafka_7
jesteś genialna z tym wychowywaniem M. Może się czegoś nauczę. Nie denerwuj się na niego zbyt długo. I tak ma chłopak teraz ciężko, bo zamiast jednego dziecka do opieki dochodzi mu jeszcze żona.

jagoda mam nadzieję, że niedługo wyjdzie córcia ze szpitala.

umknęło mi, która z Was pisała o pierogach... Hm teraz to mam chcicę na pierogi z jagodami polane śmietaną z cukrem :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry