reklama

Grudzień 2014

reklama
Dołączam sie rownież do życzeń i wszystkim Aniom na BB składam najserdeczniejsze życzenia!

Ewelinko,
Tobie rownież wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :)

Jagoda,
Współczuje i wytrwałości życzę, mam nadzieje ze juz niedługo bedzie lepiej i obie odpoczniecie.

Magda z uk,
Cieszę sie ze jest lepiej i jak będziesz mieć chwilkę to dawaj znać co u Was.

Ulenka,
Trzymam kciuki by przeszedł bol głowy. Ja wczoraj sie meczylam, ale dzisiaj odpukać jest juz lepiej, no i mała bryka od rana w brzuszku :)
A wogole to podziwem za wczorajsze działania w kuchni: pierogi, gołąbki aż mi smaka narobiłas ;)


Miłego dnia i weekendu dziewczyny!
 
Ewelinka, Anie - wszystkiego najlepszego w dniu Waszego Święta :)

Witam się porannie z zapłakanego Gdańska. W końcu i na północ dotarło chłodniejsze powietrze i jest czym oddychać :) czego i Wam życzę!
Zamiast na plażę ruszamy z mamą szukać mebli. Rodzice stwierdzili, że czas na remont bo przy obecnym układzie mebli nie wejdzie im łóżeczko turystyczne dla wnuczki / wnuka :D
 
Ja dziękuję za życzenia i również życzę Annom wszystkiego najlepszego.
ewelinka shn- Wszytskiego najlepszego z okazji "18" urodzin ;-)
jagoda- trzymajcie się i wychodźcie jak najszybciej!
Uleńka- bardzo Cie proszę o przepis na ciasto na pierogi na priv, szukam sprawdzonego i jak wychodzi Ci miękkie i w miarę cieńkie to bardzo proszę :*
eli - bardzo dziękuję za info, ja można powiedzieć, że mieszkam w Biedronce, bo wychodzę z domu, przechodzę przez ulicę i jestem w biedrze :-D
magda z uk- zdrówka kochana, wracaj do nas szybko
Ja ogórujuję się kolejny dzień, wczoraj zrobiłam 3 słoiki soków z aronii i porzeczki na próbę i wyszły pycha , więc będę robić soki znów i naszła mnie chęć na robienie pierogów. Nie wiem co się ze mną dzieje, bo kuchnię omijam szerokim łukiem, ale korzystam puki mam chęć. Zrobiłam jeszcze czerwony barszcz. Buziaki, miłego dnia
 
Cześć wszystkim,


najpierw sobie trochę ponarzekam. :wściekła/y:


Byłam wczoraj na USG połówkowym. Chociaż nie wiem, czy można je tak nazwać :baffled:
Cała wizyta trwała ok 10 minut. Na dzień dobry gościu oschłym głosem stwierdził, że przyszłam "za szybko" i że nic nie zobaczy (20 tydzień). Potem łaskawie rozpoczął badanie, poinformował, gdzie jest główka, no i że 2 ręce i 2 nogi są, serce bije. Ale twarzy to on nie widzi, bo dziecko jest tyłem, płci nie powie, bo za szybko, serca nie ma jak zbadać dokładnie. Aha, i najlepsze - nie będzie robił żadnych zdjęć, bo i tak niewiele widać! :szok::szok:


Nadmienię, że mam abonament w prywatnej przychodni (na szczęście płaci pracodawca), więc co prawda nic nie płaciłam, ale normalnie taka wizyta kosztuje 120zł!


Reasumując, umówiłam się na kolejną wizytę u innego lekarza, w innej placówce. Mam nadzieję, że tym razem trafię lepiej:confused:


A teraz lecę Was poczytać...
 
reklama
Kulka, niestety ci lekarze z prywatnych przychodni bywają wkurzający... Poza moim prowadzącym byłam u 2 innych lekarzy i za każdym razem miałam mieszane uczucia... Też usłyszałam, że zdjęcie z USG I trym mi nie potrzebne, bo mam cyferki... lekarz jedynie wszystko pokazał na monitorze (ale mężowi nie pozwolił wejść). Jak wspomniałam, że chodzi o pamiątkę, to spojrzał na mnie jak na jakąś wariatkę :/
Cieszę się, że mam abonament opłacony z pracy, bo gdybym miała płacić z własnej kieszeni, na pewno bym poszukała innej opcji...
Niestety, z tego powodu za USG II trym zapłacę, mając przynajmniej pewność, że będę zadowolona. Co mają zrobić dziewczyny, których nie stać na prywatną opiekę?

W 2 najbliższych pezychodniach ginekolodzy nie mają kontraktów na prowadzenie ciąż (!!), gdybym chciała / musiała korzystać z usług NFZ, musiałabym jeździć do przychodni ponad 20 przystanków autobusem!
Przypomnę, że mieszkam we Wrocławiu, nie w małej miejscowości... To dopiero chore!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry