Kulka,
Tez byłabym wściekła, człowiek czeka na to ważne badanie, nastawia sie i dostaje cos takiego?
Ja miałam polowkowe zrobione w 19 tygodniu i mimo tego ze mała źle leżała i była ruchliwą, to miała pomierzone serduszko, każdy przedsionek i komorę, przepływy krwi, inne narządy, kości, policzone paluszki, kciuki, mózg i główkę, twarzoczaszke. Tylkoze przez ułożenie i ruchliwośc dłużej to wszystko trwało...Pewnie to wszystko zależy od sprzętu i/lub chęci i/lub umiejętności.
Mam nadzieje ze to na które sie teraz zapisalas będzie wykonane dokładnie, od A-Z.
Zgadzam sie z Zanag ze te prywatne centra medyczne sa wkurzające. Sama mam abonament z pracy w jednej takiej i USG genetyczne robiłam w innym miejscu które sie w takich specjalizuje, z reszta lekarza prowadzącego tez koniec końców mam z poza... Szkoda pisać, bo mogłabym tutaj epopeje stworzyć na ten temat.
Suma sumarum tam gdzie mam abonament opłacony robię tylko badania laboratoryjne.
A co do lekarzy, to bardzo ważne dla mnie jest by miał doświadczenie kliniczne/ szpitalne bieżące. Jak cos sie dzieje to zawsze i tak pacjent jest odesłany do szpitala i lekarz tam pracujący ma szerszy kontekst i spotyka sie z różnymi przypadkami. W tym centrum prywatnym niestety częściej spotkałam sie z marketingiem medycznym niż z rzetelną opieka, zwłaszcza jeśli cos trudniejszego sie działo...ale moze miałam pecha. Mimo to prowadzenia ciazy i usg im nie powierzyłam. To zbyt ważne dla mnie by ryzykować
No ale dość narzekania z mojej strony, bo sie rozkrecilam
