ulenka7883
mamusia Antolka:)))
Hmm... a ja jeszcze nie przyzwyczaiłam się do uczucia ruchów. Nie zlinczujcie mnie za to stwierdzenie, ale są one dla mnie trochę dyskomfortowe? Wyrodna ze mnie matka ;(
nie wyrodna
kazdy inaczej podchodzi do czegos nowego,nie raz trzeba sie poprostu tak jak napisalas przyzwyczaic. Ja mimo ,ze bardzo chcialam tej ciazy i staralismy sie o tego dzidziusia to jakos nie umialam dojsc do porzadku z tym ,ze to juz sie stalo...tak na prawde to doszlo do mnie to na 100% dopiero jakos po ost wizycie u gin (czyli jakies 2tyg temu) teraz ruchy sa,brzuszek wiekszy,lepsze samopoczucie (juz bez mdlosci) i dopiero tak na maksa ciesze sie ta ciaza.
powiem wam szczerze ze niech to lato sie juz konczy bo sie wykoncze chyba,juz mam dosyc.na dwor wychodze ok 20 jak slonce zajdzie,wtedy mam czym oddychac. Po sklepach tez nie biegam bo w tych z ubraniami nie zawsze sa klimy a jak wchodze do takiego pomieszczenia to slabo mi sie robi,juz nawet sama sie nie wypuszczam samochodem nigdzie 