Hej!
kasiakulek - ja już mam wózek, bo to moje drugie dziecko. Co prawda w poprzedniej ciąży mąż kupił jak ja leżałam z małym w szpitalu, ale to tylko dlatego, że teście dawali kasę i teściowa właśnie w przesądy wieży. Ale resztę (ubranka, łóżeczko itd.) miałam kupione wcześniej.
gocha - to masz nie lada problem z dwulatkiem. Czy on je co godzinę w nocy?? Mi przychodzi tylko jedno do głowy - wziąć go na przetrzymanie i mu nie dawać. Pierwsze 3-4 noce pewnie będą ciężkie, ale innego wyjścia nie widzę. Mój też sie budził często, ale jak był mniejszy. A jak go odstawiłam od piersi (miał 14 m-cy) to zaczął przespać całe nocki.
Co do sikania, to mój też ma zakładaną pieluchę w nocy i zazwyczaj jest trochę posikana. Właśnie się zastanawiam nad tym, żeby się przemęczyć i odstawić te pieluchy. Bo jak przyjdzie drugie dziecko na świat,to już pewnie nie będę maiła siły na to.