reklama

Grudzień 2014

Madzia- tak jak to pisała któraś z dziewczyn -musisz mieć nadzieję! Dla malutkiej i dla siebie. My ze swojej strony możemy Cię wspierać tylko i aż modlitwą i wiarą, że będzie dobrze. Trzymaj się kochana!
 
reklama
Jejku...magda, wierzę, że jesteś już tym wykończona. Tyle się dzieje... Ale jesteś taką dzielną kobietą... Pamiętaj, że wiara umiera ostatnia!!! Może lekarze też się mylą, jeszcze snują jakieś przypuszczenia i czekają na dalsze badania i wyniki. Trzymaj się dzielnie. Spróbuj dużo odpoczywać bo to też jest Wam potrzebne. Ściskam mocno i tulę!!!
 
Magda nie trac nadzieji, to bardzo wazne, lekarze wola przygotowac na najgorsze w takich sytuacjach, ale Kaja musi czuc ze w nia nie zwatpilas, gleboko w to wierze ze jeszcze sie wszystko poukladsa i da sie malutka wyleczyc, te maluszki choc tak male maja bardzo silna wole zycia. Wlasnie mialam pytac jak sobie radza bez Ciebie ws domu ? Jest jeszcze Twoja mama ? Przytulam Cie bardzo mocno.
 
Magda, myślę o Was i życzę jak najlepiej. Nie trać nadziei, jeszcze jest dużo niewiadomych. Lekarze biorą pod uwagę różne scenariusze, ale jeszcze wszystko może obrócić się ku dobremu.
 
Piszę po raz pierwszy, ale podczytuje Was od jakiegoś czasu;-) Jakoś głupio mi się tak "wbić" wiedząc, że jesteście już zgrane;-)
też spodziewam się maluszka grudniowego.

Chciałam tylko napisać do Magdy, żeby się trzymała. Nadzieja umiera ostatnia, a pozytywne nastawienie to podstawa! 3maj się dzielnie!!!

p.S normalnie ciele ze mnie;-) , nie wiem jak wstawić suwaczek, żeby był widoczny na dole?
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry