lazy do czwartku w sumie nie tak daleko już, mam nadzieję, że dermatolog coś zaradzi. Trzymam kciuki! Co do zabawy to wiesz u nas te ćwiczenia z nim są jakby właśnie taką zabawą bo to też i jakieś turlania na boki itp poza tymi podstawowymi ćwiczeniami, a to on lubi i się wtedy widać bardzo cieszy

Najbardziej to chyba lubi, żeby nad nim stać i gadać do niego, wtedy robi te swoje bańki ze śliny i też coś tam gaworzy

Dokazuje już mocno na macie, aż się momentami cała trzęsie he he. Trochę mu czytam i pokazuję obrazki z książeczek, głównie kontrastowych,ale chyba już woli kolorowe.Daję mu grzechotkę do łapki czy gryzaczek i też się tym chwilkę zajmie. Oczywiście karuzelka nadal jest na tapecie i ma też takiego grającego konika morskiego z fp i rybkę z vtech i lubi słuchać tych melodyjek z nich. No jakieś tam łaskotki, raczki nieboraczki, idzie kominiarz po drabinie itp byle tylko jakoś go zaczepiać i bywa, że śmieje się jak szalony z tego

A ostatnio śmiał się mega głośno jak starszy synek podrzucał go góry plażową piłkę

Sprawdziłam i są jakieś strony w necie z inspiracjami co do zabaw z takimi maluchami, więc można coś tam jeszcze poszukać jakby co

A ze spanie, no to tak, w dzień mamy rewelkę ostatnio, ale za to nocki się jakoś trochę popsuły bo jak się mi Mały budzi na karmienie ok 24 to zwykle z pół godziny dokazuje za nim zechce zjeść, a potem jeszcze z pół po jedzeniu...nie wiem czemu...dziś dość szybko się z tym uporałam bo całość akcji zajęła pół godziny, a do tego od jakiegoś tygodnia jak z zegarkiem w ręku budzi się ok 4.30 i jęczy i stęka i nawet popłakuje, co prawda nie jakoś na ostro, ale jednak i trwa to z pół godziny, po czym zasypia i o 5.30 pobudka...Masakra...chodzę jak zombi...Może to zęby

A no i przede wszystkim uściski dla Ani z okazji skończenia 3 miesięcy:-)
Pozdrawiam Was ciepło dziewczyny i miłej niedzieli życzę

U nas w nocy spadło ciut śniegu ale już słonko daje to pewnie długo nie poleży
