Dzień dobry. Olek obudził mnie na karmienie o 5:25, więc stwierdziłam, że już wstanę to może wypiję sobie kawkę i napiszę na bb, bo w ciągu dnia to ciężko. Wczoraj podczas drzemki synka postanowiłam sama się zdrzemnąć, bo bym nie dała rady cały dzień. A mąż niestety po godzinach siedział. A dzisiaj do pediatry idziemy, jestem ciekawa co mi powie o rozszerzaniu diety. Raczej się wstrzymam jeszcze kilka tygodni.
enigma chyba w "Języku niemowląt" wyczytałam,że po 3 msc możemy się spodziewać 3 drzemek po ok 1,5h i 12h snu nocnego, więc chyba nie śpi Ci synek jakoś poniżej normy.Mój młody ma trzy drzemki, jedna dłuższa tj 1,5-3h i dwie krótsze 30-45min,zwykle jedna wbija się w spacer i też jak kiedyś przesypiał cały pobyt na dworze, tak teraz budzi się po max 45min. Rano wstaje ok 6, dziś np 5.55 i zwykle już o 8 z minutami ma pierwszą drzemkę,potem to zależy o której się z tej pierwszej drzemki obudzi czy o 9 czy o 11, może być różnie,ale zasada jest taka,że kolejne spanko będzie ok 2h po obudzeniu z pierwszej drzemki,a trzecia 2h po obudzeniu z drugiej
Uwielbiam "Język niemowląt". U mnie wprowadzenie łatwego planu zdało super egzamin. Ładnie wyregulowało drzemki w ciągu dnia. No i nie muszę się zastanawiać czy Olek płacze, bo głodny czy senny. Może mistrzem w odczytywaniu Jego potrzeb nie jestem, ale jest dużo lepiej niż było.
Od wczoraj mój synek uwielbia przewracać się na bok i przy mojej pomocy na brzuszek, ale oczywiście jak ma ochotę.
Super, gratulacje:-)
:-)
Dzień dobry!
A u nas od rana śnieg, deszcz, śnieg, deszcz. A jak chciałam się wstrzelić by wyjść na chwilę choć to się okazało, że winda nieczynna, wiec kisimy się w domu, nie miałam już siły machać się z wrzeszczącą Anią (zawsze jak się ubieramy i wkładam ją nic, bo wyjeżdżamy. I w sumie się cieszę, bo nie wiem, kiedy dałabym radę. Tyle, że udało mi się firanki poprać
Ja w końcu postanowiłam na chwilę wyjść na świeże powietrze, bo słońce się pojawiło, ale po pół godzinie pędziłam do domu, taka wichura się zerwała. Ale przynajmniej Młody się przewietrzył. Może dzisiaj będzie już lepiej. Byleby nie wiało.
Hej
gabi - to cię pocieszę, że ja też kp i tez co godzinę półtorej przystawiam małą

Czekam tylko jak pojadę do teściów jak zaczną mówić, ze głodna, podaj butelkę

U nas w nocy to co najmniej 3 pobudki tak że jedziemy na tym samym wózku
Były takie dni, że synek ładnie mi spał w nocy, wybudzał się raz i spał do 8-9. I wystarczała Mu tylko pierś, ale to było kilka dni w lutym. Później przyszedł "skok rozwojowy" (tak twierdziła moja położna środowiskowa) i już nie jest tak pięknie. No i te 3 pobudki to standard, prawie zawsze o tych samych godzinach: idzie spać ok 20, na jedzenie budzi się ok 23:30, 2:00 i 5:30. Ostateczne obudzenie jest różnie, czasem o 6:00, czasem po 8:00, najczęściej ok 7:00.
Ulubiony tekst teściowej jak Olek płacze, to "a może jest głodny. Może mleka masz za mało i trzeba dać butle"

Czasami mam ochotę powiedzieć, że tak, ma rację, uwielbiam jak synek płacze z głodu. Nieważne, że skończyłam karmić 5 minut temu, a Młody jadł 15 minut, zawsze jak płacze to jest głodny (wg teściowej).
I oczywiście zawsze ubieram Go za lekko, ale na to narzekają też moi Rodzice;-) Tłumaczę Im, że jest przecież ciepły, więc nie ma sensu ubierać Go jak eskimosa. A zimne dłonie to podobno standard u niemowląt. Zresztą zawsze mam ze sobą w torbie kocyk lub dodatkową bluzę na wszelki wypadek.
Gabi, witaj:-)
Miłego dnia