• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Gubimy kilogramy - razem łatwiej

witch84

Fanka BB :)
Nie mogę znaleźć podobnego tematu, więc zakładam nowy.

Potrzebuję motywacji, by zrzucić nadprogramowe kilogramy, a najlepiej bym się czuła, gdybym nie była z tym sama. Zatem poszukuję towarzyszek!

Dietę mam zamiar zacząć od poniedziałku - więc jakby ktoś miał ochotę się dołączyć, to serdecznie zapraszam.
Jako że nie mam czasu na gotowanie, zdecydowałam się obecnie na dietę kubełkową 1200kcal dostarczaną codziennie rano do domu - podzielę się chętnie spostrzeżeniami czy warto, ale najpierw muszę spróbować.
Łącznie do zgubienia mam ok 15kg, ale nie nastawiam się na jakiś konkretny wynik, ale jeśli mamy sobie jakieś cele wyznaczać, niech to będzie 5kg do końca tego roku.

Może do tego jakieś ćwiczenia - ale zupełnie nie wiem co. Może coś polecicie. Siłownia niestety u mnie odpada.
 
reklama
1200 kalorii to strasznie mało. może ci wysiąść metabolizm później i jak skończysz z dietą to organizm nie będzie w stanie wszystkiego przerobić. Jaki masz tryb życia? Przy siedzącym chyba masz 1400 kalorii, a pewnie przy dziecku nie sobie długo nie posiedzisz.
 
Zostawiłam sobie zapas np. na lampkę wina wieczorem lub jakąś zachciewajkę np. prince polo do kawy. Tak aby do końca nie zwariować.
Ale bardzo dziękuję za poradę, wezmę sobie do serca. Zamówiłam sobie teraz na 2 tygodnie 1200kcal, aby sprawdzić jakie to będą porcje. Otrzymałam też informacje, że mogę zmienić w każdej chwili na zestaw 1500kcal.
A dzieci już mam dość duże (zerówka i II klasa SP), więc tego biegania za nimi jest zdecydowanie mniej niż kiedyś.
 
Zaraz będzie ok 2 tygodnie odkąd stosuje dietę. I nie ma jakiś spektakularnych efektów, ale może to i dobrze. Przez ten czas spadł mi ok 1kg, ale ciężko mi powiedzieć czy to nie jest tylko woda. Zobaczymy jak będzie dalej.

Przykładowe menu z wczoraj:
Śniadanie: Szynka z kurczaka, ser gouda, świeże warzywa, chleb pełnoziarnisty własnego wypieku
II śniadanie: Ciasto marchewkowe z serkiem waniliowym
Obiad: Pieczeń gryczana z grzybami z sosem pieczarkowym, puree z warzyw, surówka z czerwonej kapusty z marchewką i papryką
Przekąska: Barszcz ukraiński
Kolacja: Leczo z cukinii z kiełbasą z piersi kurczaka, pełnoziarnisty makaron penne

Niestety nie mam danych wagowych, więc się nie podzielę. Ogólnie chyba miałam tylko 2 dni, że czułam, że jeszcze bym coś zjadła.
 
Brzmi smacznie :)
Też bym chętnie schudła, ale odkąd jestem mamą mam zerowe chęci do dbania o siebie. I nie chodzi tu tylko o zrzucenie nadbagażu, ale też o ubieranie i makijaż. Zgubiłam kobiecość zupełnie. Za to uwielbiam stroić syna :) Jak Wy dziewczyny odnalazłyście się po porodzie? Jak sprawić żeby znowu się chciało?
Autorce tematu gratuluję postanowienia zrzucenia dodatkowych kg. To jeszcze za wcześnie żeby już waga pokazywała znaczny spadek. Powodzenia życzę!
 
Szczerze mówiąc chyba już mnie chandra jesienna dopada i mam zero motywacji do ćwiczeń.
Zresztą rozkład mojego dnia też nie pozostawia dużego pola do popisu ;-) W pracy jestem 8-15, odbieram dzieci z przedszkola i szkoły, ok 16 jestem w domu - szybki obiad, na 17 lub 17.30 jadę z nimi na zajęcia dodatkowe i wracamy ok 19, a wtedy to odrabianie lekcji, kolacja, mycie i robi się 21. A ja muszę jeszcze coś do jedzenie przygotować rodzinie na kolejny dzień. I tak we wszystkie dni oprócz weekendów i czwartków.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry