• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Halo halo styczen 2019

reklama
Hej wszystkim[emoji5]
Dawno sie nie odzywalam, ale moja corka pochlania mi 100% moje czasu. Jeszcze w poniedzialek moja bratowa urodzila i mamy pelno w domu wrazen i zajec

Co do porodu rodzinnego to moj trwal 28 godzin i nie chcialam, zeby Maz byl przy mnie. Nie zaluje tej decyzji. Teraz tez bym nie chciala. A czy on tego chcial to nie wiem, bo nie bralam nawet tego pod uwage.

Ja jestem obecnie na urlopie macierzynskim i nie wiem w jaki sposob moge przejsc na l4. Zna sie ktoras z was na przepisach i doradzi jak to zrobic?[emoji5]
 
Hej wszystkim[emoji5]
Dawno sie nie odzywalam, ale moja corka pochlania mi 100% moje czasu. Jeszcze w poniedzialek moja bratowa urodzila i mamy pelno w domu wrazen i zajec

Co do porodu rodzinnego to moj trwal 28 godzin i nie chcialam, zeby Maz byl przy mnie. Nie zaluje tej decyzji. Teraz tez bym nie chciala. A czy on tego chcial to nie wiem, bo nie bralam nawet tego pod uwage.

Ja jestem obecnie na urlopie macierzynskim i nie wiem w jaki sposob moge przejsc na l4. Zna sie ktoras z was na przepisach i doradzi jak to zrobic?[emoji5]
A czemu chcesz przejść na l4? Wydaje mi się, że po zakończeniu płatnego macierzyńskiego najlepiej przejść na l4. Zadzwoń do PIP i zapytaj.
 
Hej wszystkim[emoji5]
Dawno sie nie odzywalam, ale moja corka pochlania mi 100% moje czasu. Jeszcze w poniedzialek moja bratowa urodzila i mamy pelno w domu wrazen i zajec

Co do porodu rodzinnego to moj trwal 28 godzin i nie chcialam, zeby Maz byl przy mnie. Nie zaluje tej decyzji. Teraz tez bym nie chciala. A czy on tego chcial to nie wiem, bo nie bralam nawet tego pod uwage.

Ja jestem obecnie na urlopie macierzynskim i nie wiem w jaki sposob moge przejsc na l4. Zna sie ktoras z was na przepisach i doradzi jak to zrobic?[emoji5]
Nie jestem pewna czy tak nadal jest ale jakieś 4 lata temu znajoma wróciła na jeden dzień do pracy po macierzyńskim i poszła na L4 bo była w ciąży. Tak to zrobiła.
 
A czemu chcesz przejść na l4? Wydaje mi się, że po zakończeniu płatnego macierzyńskiego najlepiej przejść na l4. Zadzwoń do PIP i zapytaj.
Moim zdaniem lepiej wyjdziesz na tym dokończ macierzyński a potem zwolnienie i znów macierzyński przecież będzie Ci się nalezal. Tylko jedna kwestia l4 ciążowe 100procent płatne macierzyński to już mniej
 
O to już większość na zwolnieniu, ja mam kolejna wizytę w przyszłym tygodniu i też chciałabym przejść na l4 ze względu na pracę.. jestem w 11tyg ciąży a termin mam na 5 stycznia.
W 5tyg ciąży też dostałam luteinę na podtrzymanie że względu na krwawienie ale że nie było jeszcze widać zarodka, lekarz powiedział mi że jest za wcześnie aby cieszyć się ciąża...
Zmieniłam lekarza a w 7tyg było już widać serduszko, wycofał mi luteinę bo wszystko jest prawidłowo.
 
O to już większość na zwolnieniu, ja mam kolejna wizytę w przyszłym tygodniu i też chciałabym przejść na l4 ze względu na pracę.. jestem w 11tyg ciąży a termin mam na 5 stycznia.
W 5tyg ciąży też dostałam luteinę na podtrzymanie że względu na krwawienie ale że nie było jeszcze widać zarodka, lekarz powiedział mi że jest za wcześnie aby cieszyć się ciąża...
Zmieniłam lekarza a w 7tyg było już widać serduszko, wycofał mi luteinę bo wszystko jest prawidłowo.
Niestety wielu lekarzy minęło się trochę z powołaniem. Już tu dziewczyny miały wizyty u takich "cudownych ludzi" [emoji6] najważniejsze że wszystko jest dobrze i znalazłaś innego lekarza [emoji4] u mnie termin na 6 stycznia i też na zwolnieniu ze względu na pracę poszłam [emoji6]
 
reklama
Niestety wielu lekarzy minęło się trochę z powołaniem. Już tu dziewczyny miały wizyty u takich "cudownych ludzi" [emoji6] najważniejsze że wszystko jest dobrze i znalazłaś innego lekarza [emoji4] u mnie termin na 6 stycznia i też na zwolnieniu ze względu na pracę poszłam [emoji6]
Mi ginekolog też nie wystawił l4 [emoji21] powiedziała, że dopiero po 12tc możemy rozmawiać o tym. Na szczęście miałam wizytę 3 dni później u diabetologa i ona stwierdziła że teraz mam się skupić na tym by ciążę doprowadzić do szczęśliwego zakończenia a nie na pracy. Tym bardziej, że od kiedy zobaczyłam 2 kreski na teście nie przespałam ciągiem więcej niż 3h bo muszę ciągle mierzyć cukier i podawać insulinę. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji dalej pracować (umysłowo). No i prawdę mówiąc i tak bym ciagle musiała się zwalniać do lekarzy [emoji16] nie było jeszcze tygodnia żebym nie szła do jakiegoś albo na pobranie krwi albo do NFZ itp itd. Wczoraj też cały dzień spędziłam na wyjeździe do diabetologa..wróciłam o 20 padnięta jak mucha bo z domu wyszlam o 10 rano [emoji6]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry