No mnie też już wszystko boli, brzuch głowa, jeszcze sie nie wyspałam, calą noc spałam jakoś powykręcana, mąż i pies pchali sie na mnie, śniły mi się jakieś głupoty, że wszyscy razem z lekarzem zasnaliśymy przy badaniu, dziudziuś do nas machał a my komara tniemy. No mówie Wam cyrk [emoji23]
Teraz sie stresuje żeby wszyscy zdążyli bo na 13.10 wizyta i dziewczyna ma mnie zmienić na godzine, dwie. Pisałam do niej milion razy czy na pewno będzie, mówiła, że tak, mam nadzieje że noe odwali mi jakiejś akcji. I mój mąż musi dojechać z drugiego końca miasta po mnie, też się z pracy wyrwie na troche, żeby nie miał jakiś przygód po drodze bo wiecie jak to jest [emoji23] byle już leżeć na kozetce i doktorek powiedział, że wszystko ok!