• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Halo halo styczen 2019

reklama
Co do wagi, przed ciążą ważyłam 55,5 kg, przez wymioty waga spadła do 53,8 kg a teraz rzadziej wymiotuje i już mam 54,4 kg czyli powoli wzrasta. Brzucha jeszcze nie mam (12+0), chyba że się najem;) Ogólnie to wam tego nie mówiłam ale 01.09 biorę ślub i robimy dosyć duże wesele. To będzie już 19 tydzień i chyba nie ma co się łudzić, że brzucha nie będzie widać;) chociaż u mojej mamy nie było widać do 5 mc;) dostała wtedy jeszcze stałą pracę, a pracodawca pytał czy planuje dziecko;)) suknia ma parę cm zapasu więc liczę, że się zmieszczę;) przymiarki tydzień przed ślubem, panie z salonu znają moją sytuację więc będą gotowe do akcji;) powoli mdłości przechodzą, ale nadal mam gorsze dni z wymiotami...boję się co to będzie na ślubie i weselu, czy nie zwymiotuje w kościele [emoji33]i czy dam radę przetrwać swoje własne wesele, bo przecież nie pójdę przyciąć komara w trakcie;) to będzie drugi trymestr więc najwięcej się ma energii ale i tak się obawiam. Jeszcze będę w centrum uwagi, będzie kamerzysta i fotograf... tak się cieszę, że nie zaplanowaliśmy poprawin...;) wystarczy, że dzień przed mamy polterabend (tradycja na Kaszubach)
 
Dziewczyny co mają wątpliwości z jedzeniem to drapnęłam trochę dietetyki kiedyś i serio na milion procent można jeść wszystko oprócz tych surowych ryb, surowego mięsa, surowych jajek, serów pleśniowych i produktów mlecznych z niepasteryzowanego mleka i niemytych warzyw i owoców szczególnie jak ktoś nigdy nie przechodził toksoplazmozy. I unikać produktów wędzonych na zimno. Resztę można spokojnie w zbilansowanej diecie, można i pomidory i tuńczyka i łososia i krewetki i wątróbkę i fast foody i cole i kawę parzoną jak ktoś lubi jeżeli spożywamy to z umiarem i z rozsądkiem :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry