Wróciłam od lekarza. Wiadomość najważniejsza - dzidziol ma się dobrze, serducho mu wali 160 i wywija rękami i nogami i urósł do 10 cm

- czyli wielkością dorownał mięsniakowi i niedługo zacznie go przerastac. Trafiłam na bardzo dokładnego lekarza. Długo mnie badał i robił bardzo szczegółowe USG. Plamienie było widoczne podczas badania. Ale przyczyna nie znaleziona. Wszystko jest dobrze, nic się nie odkleja, krwiaka nie ma, szyjka w porządku. Mam brać nospe i magez cały czas , żeby nie dopuścić do skurczow macicy. W razie silnych bólów czopki SCOPOLAN. zakazana pozycja siedząca ( tylko do jedzenia) żeby nie ugniatac brzucha. Leżeć nie muszę ale bardzo się oszczędzać . W razie jakby pojawiła się żywa krew to do szpitala . Dziękuje Wam bardzo za rady i kciuki

dobrze mieć takie Koleżanki z forum.