reklama

Halo halo styczen 2019

reklama
Cześć dziewczyny. Gratuluję wszystkim nowym oczekującym.
Piszecie dużo o plamieniach, poronieniach itp. I już wiem, że wadą dojrzałego macierzyństwa jest wysoka świadomość wszystkiego. Mimo pozytywnych objawów ciąży (brak okresu, test pozytywny, pobolewanie piersi, lekie mdłości, wyostrzony węch itp) cały czas myślę o tym czy w piątek zobaczę bijące serduszko. Strasznie trudno uwierzyć mi w tę ciążę mimo, że była planowana. Przez pewien czas myslalam, że jeśli w piątek będzie serduszko to już będę mogła spać spokojnie ale właśnie dziewczyna z innego forum napisała, że w 14tc jej ciąża obumarla :( i znów ogarnęła mnie panika. Pewnie aż do rozwiązania będę się bała. Ale co zrobić? Trzeba przetrwać.
Na to nie ma reguly. W kazdym tyg ciazy moze cos sie stac. Czego nikomu nie zycze. Mojemu Aniolkowi serduszko przestalo bic w 12tc. I dowiedzialam sie o tym na usg prenatalnym.
 
Cześć dziewczyny. Gratuluję wszystkim nowym oczekującym.
Piszecie dużo o plamieniach, poronieniach itp. I już wiem, że wadą dojrzałego macierzyństwa jest wysoka świadomość wszystkiego. Mimo pozytywnych objawów ciąży (brak okresu, test pozytywny, pobolewanie piersi, lekie mdłości, wyostrzony węch itp) cały czas myślę o tym czy w piątek zobaczę bijące serduszko. Strasznie trudno uwierzyć mi w tę ciążę mimo, że była planowana. Przez pewien czas myslalam, że jeśli w piątek będzie serduszko to już będę mogła spać spokojnie ale właśnie dziewczyna z innego forum napisała, że w 14tc jej ciąża obumarla :( i znów ogarnęła mnie panika. Pewnie aż do rozwiązania będę się bała. Ale co zrobić? Trzeba przetrwać.
Masz rację z tym, że chyba im jesteśmy starsze tym bardziej się boimy. Ja swoich chłopców urodziłam Bardzo młodo i w ogóle nie brałam pod uwagę że może być coś nie tak ,myślałam na zasadzie że wystarczy zajść w ciążę a potem urodzić . A teraz mimo że mam dwa szczęśliwe porody za sobą,mam zdrowe dzieci to boję się dosłownie wszystkiego..A najgorsze jest to właśnie czytanie , na okrągło człowiek coś sobie wkręca .
 
Cześć dziewczyny. Gratuluję wszystkim nowym oczekującym.
Piszecie dużo o plamieniach, poronieniach itp. I już wiem, że wadą dojrzałego macierzyństwa jest wysoka świadomość wszystkiego. Mimo pozytywnych objawów ciąży (brak okresu, test pozytywny, pobolewanie piersi, lekie mdłości, wyostrzony węch itp) cały czas myślę o tym czy w piątek zobaczę bijące serduszko. Strasznie trudno uwierzyć mi w tę ciążę mimo, że była planowana. Przez pewien czas myslalam, że jeśli w piątek będzie serduszko to już będę mogła spać spokojnie ale właśnie dziewczyna z innego forum napisała, że w 14tc jej ciąża obumarla :( i znów ogarnęła mnie panika. Pewnie aż do rozwiązania będę się bała. Ale co zrobić? Trzeba przetrwać.
Mam dokładnie takie same obawy. Weszłam gdzieś na jakieś forum jak zaczęłam czytać wpadłam w taka panikę że nie wyobrazacie sobie. Już nie czytam. Mnie wcale nie musi to spotkać a nerwami tylko pogorsze. Teraz jestem dobrej myśli. Objawy ciąży są, mdłości męczą jak pieron.co zjem to ssie mnie ciągle w tym żołądku i zauważyłam że zaczęłam więcej siusiać[emoji3]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry