Cześć dziewczyny. Błąkam się po internecie w poszukiwaniu odpowiedzi na mój "problem". Czy któraś z was nie miała prawie mdłości i wymiotów w I trymestrze, a pojawiły się w drugim? Od kilku dni jest mi gorzej, zmuszam się do jedzenia, na nic nie mam ochoty, wczoraj wymiotowałam po myciu zębów (do tej pory miałam tylko odruch wymiotny). Powoli zaczynam się martwić i po prostu męczę się. Z tego, co czytałam powinno być na odwrót.
Widzę, że używacie tu zapisu tydzień + dni. Obecnie u mnie chyba 14+4 (w czwartek zaczynam kolejne tygodnie). Termin porodu w karcie ciąży mam na 2.02, ale na każdym usg maluch jest trochę większy. Poza tym pomyślałam, że tu więcej z was weszło już w II trymestr niż mamy z lutego - dlatego pytam tu.
Zastanawia mnie też czy to normalne, że brzuch mi jestrze nie wystrzelił (pierwsza ciąża). Pomimo pewnej warstwy tłuszczu jest raczej mały.