karola82_82
mama slicznego Michałka
Ania piekny wierszyk

Robale zawsze cie wysluchamy
U nas bylo oberwanie chmury i maly grad.Troche sie ochlodzilo
Moj jechal w tym wielkim deszczu na rowerku i przyjechal mokry jak kaczka
Ale coz, ja tak 3 lata jezdzilam czy pogoda czy deszcz i zyje
;-):-)
dobranoc


Robale zawsze cie wysluchamy

U nas bylo oberwanie chmury i maly grad.Troche sie ochlodzilo
Moj jechal w tym wielkim deszczu na rowerku i przyjechal mokry jak kaczka
Ale coz, ja tak 3 lata jezdzilam czy pogoda czy deszcz i zyje
;-):-)dobranoc

A właściwie przed czasem, bo Arnold wstawał o 5:45 a ja miałam budzik nastawiony na 6:15, ale że w te pół godz i tak bym już nie zasnęła, to wstałam równocześnie z nim i zjedliśmy razem śniadanko :-)
:-
