• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Holandia

reklama
Witam
Aneta zdówka wam życze :tak: Ci lekarze przechodza samych siebie:no::no: zero szacunku dla nas:wściekła/y:Bedziesz szczepić dzieci?
Olgunia tak mi przykro:-(:-(
Aneta nic się nie martw jak bedzecie sprawni:-) to sie umówimy:tak: Cos ię odwlecze to nie uciecze:tak::tak::tak:
Ja po pracy i zakupach ,popijam kawke bo cosik mnie spanie bierze
 
6sty tydzień :-( wiem że to dopiero początek no ale ja już myslałam że bedzie ok ;-) przed Sebciem też poroniłam ale wtedy byłam około 11 tygodnia wiec lekarz minie czyścił w Pl :crazy:
 
Olgunia smutne wiesci:-( ale odczekacie ile trzeba i ani sie obejrzysz a znowu beda 2 kreseczki:tak:
My wlasnie wrocilysmy do domku,bylysmy na kawce u kolezanki i bylo super.Jessy spokojnie i grzecznie sie bawila:tak: jestem z niej dumna:-)

A teraz mykam do obowiazkow
 
Hej...

Ja właśnie zawitałam do domu po pracy...rano załatwiłam sobie ten "wymarzony"znaczek w paszporcie!:-D
Olgunia przyjmij moje wyrazy wspóczucia :-(:-(:-(....napewno ci ciężko,ale nie poddawaj się!:zawstydzona/y:
Anetko biedni ci twoi chłopcy!:-(Mam nadzieje że bedzie już tylko lepiej...
Aniu może to był proroczy sen?!:szok::cool2:

Dziewczyny proszę sie OFICIALNIE WYPOWIEDZIEĆ NA TEMAT szczepień przeciwko nowej grypie kto szczepi kto nie!Bo sama nie wiem co robić...:eek:
 
reklama
ANETA222 moj mikolaj tez mial goraczke ok 39-40 st zbijalam mu czopkami,wymiotowal straszny kaszel szczekal jak pies ,mial rozwolnienie,katar,i ogolnie siny i blady zero zycia tylko lezal i wolal mamo mamo , nic nie jeadl picie mu na sile wlewalam zeby mial choc lyczek w brzuszku to trwalo ok tygodnia dzis juz ok ,mi tez lekarz powiedzial ze to wirus ale poszlam na drugi dzien jeszcze raz i trafilam na inna pania doktor i od razu dala mu antybiotyk ,moze niepotrzebnie ale dziecko moje juz wygladalo jak trup a po 2 dawkach antybiotyku wstal i zaczal sie bawic wiec chyba dobrze trafila,ale bylismy bardzo uparci zeby nas przyjeli drugi dzien znow moj J troszke jeszcze nawymyslal i dalo rade nas przyjac kolezanka mi mowila ze zawsze trzeba naklamac bo maja problem z przyjeciem.

trzymam kciuki za wasze skarby i za was nam juz mija powoli grypa i oby nie wrociła a było ciezko nawet b.ciezko przechodzialm teraz ja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry