7axe7, przerazil mnie ten smoczek!

Karola, absolutnie sie nie przejmuj, holendrzy maja fiola lekkiego na punkcie ich WSPANIALEGO i NIEPOWTARZALNEGO jezyka. moja Marys tez wyslali do logopedy, ze niby ma braki w slownictwie i zle sie wyraza, a u logopedy sie okazalo, ze zasob slownictwa ma powyzej (holenderskiej) przecietnej (ma 113, gdy przecietna dla 5-latkow to 100), a jej "problemy" jezykowe wynikaja z ... niesmialosci.. ja tak od poczatku twierdzilam, no ale dopoki tego na papierku nie dostana, to nie ma co gadac.
NIe stresujmy dzieci, Michalek ma dopiero 3 latka i jeszcze bedzie gadal jak najety Zobaczysz, trudniej mu bedzie jesli juz, to z polskim, a nie z holend..
Nana, a firma meza zwraca mu koszty dojazdu?
7axe7, bardzo mi przykro z powodu babci.. a jednoczesnie ja podziwiam, ze taka aktywna jest...
Ja dzis znow czuje sie sama jak babcia, ten kregoslup mnie po prostu dobija,, ledwo chodze..
dobrze, ze te moje male sa grzeczne i kochane, bo dzis z nimi caly dzien sama w domu jestem. Marys ma balet po poludniu, ale nie jestem w stanie z nia tam dojechac..
tak mi brakuje w takich chwilach mamy, ciotki, kuzynki itd..
Gora ciuszkow dla maluszka lezy do wyprasowania, obiad, sprzatanie, a po prostu nie ma kkomu tego zrobic..
ech...
(pomarudzilam troche, wybaczcie

)