Witam serdecznie wieczorową porą.
Wpadłam tylko by poczytać co u was słychać i napisać co u mnie.
Wizyta u lekarza z UWV wypadła chyba dobrze. Bardzo miły pan zadawał mnóstwo pytań i tłumaczył, dlaczego mnie wezwali. Powiedział, że w zasadzie to do obowiązku StartPeople powinno mi zapewnić inna pracę a nie zwalniać, ano ale... Własnie to ale to normalna procedura biur pracy, szczególnie dla obcokrajowców.
Pytał mnie jak się czuję, jak przebiega ciąża itp, jaką miałam pracę.Powiedziałam mu o nowej pracy i o tym co w niej robię. Skserował sobie zwolnienie od Start People, zaświadczenie od lekarza i nowy kontrakt i tyle. Podobno będą badać (sprawdzać) czy powinni mi płacić chorobowe... I tu jest mały problem, bo dziś przyszły pieniądze za okres od 18 stycznia do 5 lutego i nie wiem, czy nie będę musiała tego zwracać...
A jutro czeka mnie kolejny dzień w pracy, bo już dzwonili do mnie
Wracając z UWV zajrzałam do Utrechtu do sklepu BabyDump i wpadłam na pewien pomysł... Oprócz tego, że odebrałam Zwanger Pakket to kupiłam bieluśkie bawełniane szorty i do tego bieluśkie dwie koszulki z napisami "Born in Holland" oraz "I love papa" i pamiętając że mój mąż powiedział mi dziś rano przed pójściem do pracy, że najpiękniejsza walentynka mieszka w moim brzuszku podarowałam je mężowi na Walentynki
Nie macie pojęcia jaki był szczęśliwy

.
To tyle o dzisiejszym dniu.Przeczytałam co u Was i trzymam kciuki za te wszystkie mamusie, które szykują się na dniach do porodu.
Jeśli chodzi o nasze polskie imiona i nazwiska, to Holendrzy i nie tylko oni mają z nimi niezły problem.
Mój mąż ma na imię Tadeusz - nie do wymówienia. Tedek - tak go wołają w pracy.
Moja córka Ewelina przez rok tłumaczyła nauczycielowi że nie pisze się Evalina. Na szczęście w college'u nie ma takich problemów choć piszą ją przez v zamiast przez w.
Syn Michał raczej problemów nie ma bo wszyscy czytają Michal.
Największe problemy są oczywiście z nazwiskiem, bo literka "ż" nie występuje w holenderskim alfabecie i ja sama wypisuje na wszystkich dokumentach jako z. Zaczęłam nawet przedstawiać się tak, jak najczęsciej czytają moje nazwisko w miejsce "Y" wymawiając "aj" (często mnie piszą przez "ij" bo to równoznaczne z "y").
Moje imię też wymawiają tak śmiesznie - Bejata
My chcielibyśmy z mężem dać dziecku takie imię, które byłoby "uniwersalne", łatwe do wymówienia w obu językach. Znam kilka takich imion - Magna, Jan, Olivia, Oskar, Sylvia, Sylwester itp.
W poszukiwaniu imienia może pomóc strona
Namenzoeker - zwanger