• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Holandia

dzien dobry,

widze zwierzaczkowy temat sie rozwinął...

ja mam króliczka i strasznie kocham tego mojego futrzaka.... dobija mnie jak kazdy mi mowi ze jak bedzie dzidzia to królik pojdzie w kąt.. wcale nie... może bede poswiecała mu troszke mniej czasu na poczatku ale napewno nie zostanie odepchany w kąt :)
psa miałam 10 l at w polsce i nigdy wiecej.... nikt juz nie zmusi mnie do wychodzenia z psem w zimie na mróz o 22 albo z rana o 7 czy 8 bleeehh
chomiki mielismy jak byłam mała ale to zadna pociecha z nich.... a za świnkami tez nie przepadam ;)

pomijam fakt jakie w Nl sa koszty weterynaryjne, a im wieksze zwierze tym sa wieksze.... wiem cos o tym ;)


ide sie szykowac do połoznej :)
 
reklama
Ania bo te psy sa straszliwie ruchliwe i czesto na miejscu usiedziec nie moga :-) ja je nazywam psy z adhd haha :-D

Astrid nie no lodowki nie myje haha:-D ale jest bardzo pomocny i chyba ze 100 komend zna (wlacznie z podaj lape itd, no ale to wiadomo). Tu w Holandii nie maja problemow jak ktos wejdzie z hulphondem do sklepu czy gdzies indziej. To logiczne, ze taki pies jest do pomocy, to po co zabraniac mu gdzies wchodzic?
 
Witam!!

U mnie zawsze od malego w domu byl zwierzyniec teraz zostal tylko piesek ale moja mama ma kota persa i psa yorka.
Ja zauwazylam ze tutaj do wszytskich sklepow wchodza z psami czy to deka czy H&M i nikomu to nie przeszkadza.
 
Dla mnie to był szok kulturowy, że tutaj wchodzą ze zwykłymi psami do każdego sklepu. My nie mamy warunków do posiadania psa.
Madzia, Twój królik jest przesłodki :tak:. Słyszałam, że króliczki trzeba szczepić, żeby nie miały jakiejś tam choroby. Ja miałam bardzo krótko króliki i ich nie szczepiliśmy, bo nikt nam nie powiedział, że trzeba. Myślę, że taki olbrzym belgijski będzie zwierzakiem, który najszybciej zawita w nasze progi :-D. Tylko kiedy... za jakiś czas.
 
no ja kiedys weszlam do biedronki ze szczeniakiem na rekach to mnie babka wyprosic chciala:rofl2:
Noo, bo jeszcze by coś zjadł. Mnie raz babka chciała zabić, bo mój młodszy pies będąc szczenięciem, powąchał jej rocznego synka, z którym spacerowała po parku. Mój pies wtedy wyglądał tak: westie-welpen-09.jpg. Iście krwiożercza bestia. Powiedziałam jej, że gratuluję wychowywania dziecka w strachu przed zwierzętami i sobie poszłam.
 
reklama
Witam

U mnie w domu jak mala bylam to tez bylo zoo:tak:Moja siostre nazywalismy "kocia mama:-D " o sie calymi dniami opiekowala zwierzatkami a najwiecej kotkami:tak:nawet miala skarbonke i zbierala na konia :tak::-):-)

Ja to za zwierzetami za bardzo nie przepadam :sorry::sorry: Moze kiedys jakias psinka...
mnie osobiscie denerwuje jak psy nie sa na smyczy tylko biegaja ,a w szczególnosci te wiekie:baffled: juz mialam paresytuacji z takim piskami:baffled:U nas do supermarketów nie mozna wprowadzac zwierzat i nawet na odpychaczach dzieci nie moga.

Smiac mi sie chce jak widze z daleka przewaznie polaków jak z daleka psy obchodza i maja przerazone miny:-D ja kiedys tgez tak mialam ale juz sie przyzwyczailam i znam wszystkie z okolicy i nawet poglaskam:tak::szok::-D

Madzia powodzenia u poloznej:tak:

A mni bolo lewy jajnik i tak troche dziwnie sie czuje ,ale to chyba tylko przepowiednie:-D

Iguana przykro mi z powodu swinki...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry