Iskierka71
Fanka BB :)
Witam
Iguana, z tymi pediatrami w PL to też różnie bywa... Gdy urodzilam córkę to trafiłam na super lekarkę, niestety 3 lata później gdy urodizlam syna jej juz w przychodni nie bylo. Pamiętam, że jak syn mial 2 latka to na bilansie trafilam do jakiejś starej purchawy, która nie dość ze na dziecko nie spojrzala to jeszcze mnie się pytala czy z nim wszystko ok i czy jąderka schodzą mu do moszny
. Ona powinna to sprawdzić a nie tylko pytac mnie, bo ja mam prawo nie wiedziec ze to sie sprawdza...
Iguana, z tymi pediatrami w PL to też różnie bywa... Gdy urodzilam córkę to trafiłam na super lekarkę, niestety 3 lata później gdy urodizlam syna jej juz w przychodni nie bylo. Pamiętam, że jak syn mial 2 latka to na bilansie trafilam do jakiejś starej purchawy, która nie dość ze na dziecko nie spojrzala to jeszcze mnie się pytala czy z nim wszystko ok i czy jąderka schodzą mu do moszny
. Ona powinna to sprawdzić a nie tylko pytac mnie, bo ja mam prawo nie wiedziec ze to sie sprawdza...
jak ich spotkasz, to moze im napomknij delikatnie , ze dziecko wola w nocy i czasem sie zastanawiasz czy ktos jest w domu czy moze dziecko nie jest samo, bo wolanie nie ustaje... Gwarantuje, ze zaczna wstawac do dziecka 
ich mama co prawda mowi im dosc delikatnie (moim zdaniem zbyt delikatnie) zeby nic nie ruszaly, ale one sie z niej smieja i dalej swoje. Nie zrozumcie mnie zle, nie mam nic przeciwko dzieciakom, ale uwazam, ze u kogos w domu nie powinno sie grzebac po szafkach, ja tez nie zamierzam wszystkiego chowac ani im zwracac uwagi, bo to nie moje dzieci. Taka niezreczna sytuacja, bo jak wychodza to mam potem troche do ogarniecia, a szczerze mowiac, na wylocie nie chce mi sie juz
:-)