reklama

Holandia

Astrid ja to mam ciagotki do kalorycznego jedzenia :zawstydzona/y: i np. lubie pierogi, rozne salatki z jajkami i majonezem :zawstydzona/y:
cool.gif

nie mowie juz o polskich cukierkach:-D
dzisiaj zjadlam tylko sate, 2 kromki chleba, wpilam 4 szklanki mleka i na nic wiecej nie mam ochoty:confused: chyba moj organizm robi sobie jakies odtruwanie po tych wakacjach :-D abstynencja pokarmowa :-D


Co mialam jeszcze napisac oprocz tego pierwszego zabka - Tomek juz calkowicie na mleku modyfikowanym, razem z jazda do nl moje mleko sie skonczylo. Czuje sie wolna:-D i w koncu moge sie napic mleka czy zjesc jogurt - 7 miesiecy nie jadlam, bardzo mi tego brakowalo :zawstydzona/y:
Pierogi lubię lubię... ale już sałatek z majonezem to nie za bardzo. Źle znoszę takie ciężkie jedzenie. W ogóle, odkąd kiedyś się nabawiłam nerwicy żołądka, to do dziś źle się u mnie kończy obżarstwo albo jedzenie ciężkich dań. Jak jem jakiegoś kapsalona czy turkse pizze, to bez sosów. Raz mi mąż przyniósł z sosem czosnkowym, to myślałam, że żołądek komuś oddam w prezencie. To samo mam, jak źle pogryzę paprykę albo pomidora.
 
reklama
Astrid ja czasami tez sobie kupowalam 0,0% ale to nie to samo co 5%:-D
w weekend robie wypad z kumpelami to poszaleje, ale tylko jedno, zeby sie za mocno w glowce nie zakrecilo hahahah:-D

0% jest fajne w mega upał... niby smak zimnego piwka, ale bez procentów... ja tak lubię... już od dawna mnie nie ciągnie do alkoholu :-D... minął prawie rok a ja jakoś nie odczułam jego braku... ale wiadomo, każdy jest inny i każdy ma smaka na co innego... w sumie czasem mi się włącza ochota na drinka typu malibu z mlekiem, no ale... na takie szaleństwa jeszcze poczekam ;-)
 
Astrid mnie w ogole nie ciagnie, nie wiem chyba taki dlugi odwyk podzialal na moj organizm :-) ale fajnie w towarzystwie piwka sie napic :tak:
a kupilismy fajna polska wodke o smaku orzechowym :szok: pychotka :tak: teraz sie czuje jakbym pierwszy raz w zyciu alkoholu probowala :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry