Witajcie laseczki!
Sencilla dzięki za pomoc...Mam nadzieję, że szybko coś znajdziemy....
Karola czy Michałek wcześniej przechodził żółtaczkę? Tzn. w szpitalu czy miał oznaki? Napewno idź z nim jutro, bo to jest poważna sprawa....Daj znać co ci lekarz powiedział! W Polsce to w takim przypadku maluch zostaje w szpitalu na obserwacji i jest naświetlany lampami UV...
Natka, Niunia i Sencilla szczerze mówiąc zdziwiło mnie to, co napisałyście o glutenie....Kiedy Oliwka była mała to właśnie pisali wszędzie by podawać kaszkę od 10 mc. Coprawda nie trzymałam się tego, az tak restrykcyjnie i Oliwka dostała chyba skórkę chlebka do gryzienia już w 6 mc... To głupio mi aż strach, bo troszkę najechałam na kuzynkę, ze za wcześnie małemu daje, bo on też miał straszne kolki i teraz go może przeciąża...Chyba muszę ją przeprosić...!
A jeśli chodzi o naukę zasypiania dziecka w swoim łóżeczku to podstawą jest konsekwencja w dążeniu do celu!!! Tak jak któraś już pisała, trzeba stworzyć atmosferę do wyciszenia dziecka, tzn. przygasić światło, ściszyć tv i mówić spokojnym i stłumonym głosem...Dziecko kładziemy do łóżeczka, prze o 15 min czytamy bajeczkę, a potam mówimy dobranoc, buziaczek i siadamy koło łóżka tak by nie patrzeć na dziecko i absoutnie z nim nie rozmawiamy....Jeśli będziemy konsekwentnie to stosować napewno się uda! Aha i jeszcze można dziecku kupić taką super podusię lub maskotkę, żeby miało do czego się przytulać zasypiając....To chyba tyle... Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, a wskazówki sie przydadzą....
TO spadam...Do jutra! Słodkie buziaczki na dobranoc dziewuszki....Pa