wracajac do tytusa... grzeczne dziewczynki. i pamietajcie, ze wsrod imion zenskich najpiekniejsze jest oczywiscie MARIANNA

aisha - ladnie, zostalam nazwana przemadrzala przekupa, o bogu ducha jestem winna, bo ja sie akurat na temat twoich pomyslow nie wypowiadalam.
co do tej porywajacej dyskusji - ja sie zgadzam poniekad i z aisha i z dziewczynami. moim zdaniem, jesli ktos sobie mysli: "nadam dziecko oryginalne imie" i kombinuje, kombinuje, kombinuje, a potem na sile wymysla cos, byleby bylo zaskakujace - to bez sensu. bez sensu jest tez uleganie modom i dawanie dziewczynom na imie na przyklad izaura albo jessica. z drugiej strony sma nie chcialabym miec na przyklad na imie kasia w czasach, gdzie w przecietnej klasie uczylo sie z 7 kas. tez by nie bylo fajnie. moj synek nazywa sie tytus (jak nietrudno zgadnac). imie oczywiscie komikoswe, odziedziczone po tytusie de zoo, ale preciez klasyczne i z tradycjami rowniez na gruncie polskim. nie sadze, zeby mlody mial z tetgo powodu kiedys cierpiec, znam zreszta mame 13-letniego tytusa i mowila, ze nigdy nie miala powodow zalowac swojej decyzji. smieszy mnie nadawanie imion z telewizji - wspomniana izaura, ale jesli ktos chce dac diecku ladne, alle niespotykane imie - super. ja gdybym miala dziewczynke to ona by nosila imie NAALA. bo: ladnie brzmi i ma ladne znaczenie (piekne oczy).
a co do psow i innych zwierzakow... ja tam nie wiem. moja suka to troja, kot - kocilla. ale na przyklad kot kolezanki nazywa sie filip, fajny z niego kocur i tez mi to nie przeszkadza, mojemu przyjacielowi filipowi tez nie.