madii, bardzo ladne "typy" masz! biblijne! super, naprawde.
wprzeciwienstwie do ester, niepoznalam jeszcze osobiscie zadnego zachariasza, ale mieszkam w cieszynie, a w tych okolicach takie biblijne imiona sa chyba bardziej popularne niz gdziekolwiek w polsce!
kaleb, efraim, noemi, natan, kesja, jael... moglabym wymieniac i wymieniac!
nas synek tez ma biblijne imie (ku zaskoczeniu wielu, hi, hi!)
ojciec jozuego mial na imie nuno. na drugie dalismy mu ruben.
ale zgadzam sie tez z ewan, ze wschodnie imiona tez maja cos w sobie.