reklama

Imię dla dziecka

reklama
tak naprawde to imie dziecku sie pozniej przyda :-) u nas i tak poki co sie mowi roznie do młodego a nie np beniamin :-)

mowimy mu: ty cholero, Beniuszka, Beniu, młody... ostatnio jednak przewaza ty cholero bo taki rozbawiony ze sił czasami nie mam :-)

A my wcale nie mówiliśmy, tylko mała dzidzia, albo mała, albo ona....straszne to było, np. idź do niej zobacz czy spi, idę ją wykąpać...
 
ja też rzadko zwracam się do Małej po imieniu, jeszcze nie utożsamiam imienia Marysia z moim szkrabem:) Częściej używam imieniu mowiąc o niej komuś, a do niej mówię Żuczek:)
 
trasia my też mówimy Żuczku :):):) albo Chrabąszczyku :) a tak to Lalunia bo jak płacze to wydaje z siebie dźwięk "la", śmiesznie to brzmi :) Majusia też mówimy ale rzadko, znacznie częściej pada "Głodomorra" :)
 
U nas aż wstyd sie przyznać, ale do tej pory nasza córcia co dzień to inne imię miała...ale wczoraj nastąpiła całkowita zmiana koncepcji - co wszystkim wyszło na dobre..Nikt do niej nie mówił po imieniu, każdy tak jakoś się oglądał no i zmiana z mojej ręki....a maż uszczęśliwiony bo to jego ulubione imię dla dziewczynki....
Bardzo ładna zmiana:-)
 
My staramy się mówić do małej po imieniu. Chociaż zdrabniamy jak się tylko da.Bianka,Bianeczka a jak mnie wkurza to jest Biana.Chociaż jak Patrze na nią i jest taka słodka to mówimy do niej promyczku albo księżniczko.Mój M mówi też do niej słoneczko.
 
a my mowimy Misia, czasami Misialinka, synek Michalinka, Mezus nie nawidzi jak sie mowi Michasia :confused2:;-) Bo niby czuje tam imie Michal :-D;-)
Moja mama sie myli i mowi Marcelinka :-D;-)
 
reklama
trasia my też mówimy Żuczku :):):) albo Chrabąszczyku :) a tak to Lalunia bo jak płacze to wydaje z siebie dźwięk "la", śmiesznie to brzmi :) Majusia też mówimy ale rzadko, znacznie częściej pada "Głodomorra" :)

hahahaha, to my byśmy musieli na Olcię mówic NIE, jak płacze zawsze "mówi" przy tym nie nie nie nie nie nie i kręci głową :P :P :P jak pierwszy raz tak zrobiła, dopiero w domu radocha była :)

A tak normalnie to mówimy do Olci, Olcia, Mała, Paskudka, Wredzioszka, ale ostatnio przeważa Oliś lub Olisia i żabcia (bo się tak rozwala jak żaba na liściu :) )
Ostatnio tatuś sobie zarymował nieładnie do małej "Ola ma pindola" a ta w tym momencie wybuchnęła płaczem, hahahaha no co tatuś musiał przepraszac i mówic ze juz tak nie zrobi wiecej :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry