U nas z imieniem problem.....
Odkąd się dowiedziałam o ciąży miałam przeczucie, że to chłopak i tak 'z głupa' zaczęłam mówić Stasiu. Teraz już wiemy, że to na 100% chłopczyk i tak się przyzwyczailiśmy do Stasia, że żadne inne imię nie pasuję, a problem jest taki, że mój teść ma na imię Stanisław i nie chcę, żeby było, że dajemy po nim. Wiem, wiem, pewnie to głupie, bo dużo osób nas przekonuje, że się tak robi i że nawet fajna tradycja, dziadek się ucieszy, ale jakoś tak mi nie pasuje......
Po drugie od zawsze chciałam mieć synka Michała (po moim dziadku) i wiedziałam, że tak właśnie dam na imię, a tu moja bliska kuzynka dziś rodzi synka i oczywiście będzie Michałek (też po dziadku) no i już zupełnie nie wiemy co robić.
W grę wchodzą: Krzysztof, Piotr, Grzegorz, Łukasz, no ale mój P się uparł i mówi, że mu tylko ten Staś pasuję....