U mnie też można rzec, że sprawa w toku, niby do brzucha mówię Guciu, etc., ale nadal mi się po głowie kołacze Remigiusz (na którego w życiu się mąż nie zgodzi, bo nawet ostatnio zagajałam) a teraz jeszcze wpadł Radosław...
Przy Tosi tego nie robiłam, ale teraz czytam znaczenia poszczególnych imion i że tak powiem - Gustaw ma nie najlepsze opisy :-(
Wiadomo, że to bzdury i w ogóle, ale jednak mnie się zawsze opisy imienia i znaku zodiaku sprawdzają :-(