• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Imiona dla naszych grudniowych maluszkow :)

Zgadzam się - do każdego imienia idzie się przyzwyczaić, także Ag - Krk - Staś sobie poradzi jak bedzie nastolatkiem, u mnie w liceum był jeden Staś i nikomu to nie przeszkadzało a wtedy wrecz było to bardzo rzadkie imię (notabene mial kolege Gracjana :)).

kasiulaQ - masz jeszcze troche czasu, pomyśl o tym Franku skoro mężowi i córce tak bardzo sie podoba. Może i Ty sie przyzwyczaisz :) Swoja drogą piękne imię :)

A my mówiliśmy do małej długo Liliana, potem uznalismy ze nam nei pasuje, była Alicja, potem przez chwilę Aniela, a wczoraj oznajmiłam mężowi że będzie Hania :)
 
reklama
my od poczatku ciazy mowilismy o dzidziusiu Franek nie znajac jeszcze płci bobasa teraz okazalo sie ze to chlopczyk to sprawa wydawalaby sie zalatwiona ale mi bardziej pasowalo Franek jako ksywka poki nie wybierzemy imienia a kiedy okazalo sie ze to synek maz z corka tak sie przyzwyczaili do Franka ze chca aby Frankiem pozostal mi nie do konca to pasuje.

U nas sytuacja była dokładnie taka sama :) Jeszcze płeć nie była znana, a już mąż mówił do brzucha "Franek". Na początku zarzekałam się, że nie ma szans, żeby był Franek. Bo forma "Franek" jest ok, ale już "Franio", "Franuś", "Franciszek" - fuj! A teraz już tak się przyzwyczaiłam, że nie ma opcji, żeby Franek nie był Frankiem :)
A całe życie myślałam, że mój syn będzie miał na imię Kuba ....:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry