G
gość 574
Gość
U nas imię wybrane dla dziewczynki jeszcze zanim w ciąże zaszłam, ale rodzince nie chcemy mówić, aż się urodzi, nie wiem poco im to wiedziec już - więc wymyślają jej imiona sami - no i sobie wymyślili, że Zosia będzie i ciągle jak dzwonię do rodziców to pytają jak Zosia
pokręciło ich - Michasia będzie i jak mi będa mówic inaczej to nie będe przyjeżdżać
pokręciło ich - Michasia będzie i jak mi będa mówic inaczej to nie będe przyjeżdżać
On chce Juliusz Alekasander- ale jak dla mnie to troche zapowaznie. Ewentualnie moge się zgodzić na Juliana, w koncu takie same zdrobnienie jak od Juliusza- Julek. Ale też za bardzo mi to nie podchodzi. Co o tym myślicie? A Olek to mi się kojarzy ze starym facetem

