My zawsze mamy problem, imie musi dobrze brzmiec po polsku i po hiszpansku. Co prawda jest sporo imion, ktore brzmia podobnie albo nawet tak samo, ale nie zawsze nam sie podobaja
Z najstarsza corka jakos duzo problemow nie mieismy, dalismy jej imiona po prababciach i jest Dalia-Helena

moi rodzice troche krecili nosem na Dalie, ale ostatecznie ciesze sie, ze to imie wybralismy. I w Polsce i w Hiszpanii wszyscy je przyjmuja bardzo naturalnie. W ogole tutaj imiona to jest kosmos, masa rodzin mieszanych, imigranci z calego swiata, wiec moglibysmy wybrac cokolwiek i nikt by na pewno zdziwiony nie byl

A mieszkalismy tez rok w Polsce i Dalia chodzila tam do przedszkola i tez zero problemow, dzieciom tlumaczyla, ze ma na imie jak kwiatek

Ale ona ogolnie jest mega otwarta i towarzyska i dzieciki do niej lgna. Mam wrazenie, ze moglaby miec na imie Hiacynta i tez byloby ok
Mlodsza ma na imie Alicia i praktycznie do konca nie moglismy sie zdecydowac co wybrac.
Teraz czuje, ze tez bedzie dziewczynka i juz sie zaczynam martwic, ze bedzie problem z wyborem
Dla chlopca imie, to od jakiegos czasu marzy im sie Jerzy - Jureczek

ale wiadomo, ze odpada w naszej sytuacji. Musialby z tego wyjsc Jorge (czyt horhe

).