reklama

In vitro 2024 - refundacja

U mnie transfer w poniedziałek.
Podekscytowanie jest, ale zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.
Teraz już wiem, że in vitro nie zawsze = ciąża, dwie kreski i przyrost bety to też dalej nie gwarant. Baa... nawet bycie w ciąży dwa miesiące porodem się nie kończy....
Ale ale, nie marudzimy... próbujemy dalej.
W końcu my wszystkie jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje prawda?
 
reklama
U mnie transfer w poniedziałek.
Podekscytowanie jest, ale zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.
Teraz już wiem, że in vitro nie zawsze = ciąża, dwie kreski i przyrost bety to też dalej nie gwarant. Baa... nawet bycie w ciąży dwa miesiące porodem się nie kończy....
Ale ale, nie marudzimy... próbujemy dalej.
W końcu my wszystkie jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje prawda?

Trzymam kciuki🤞🤞 jesteś siłaczką, jak my wszystkie tutaj
 
U mnie transfer w poniedziałek.
Podekscytowanie jest, ale zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.
Teraz już wiem, że in vitro nie zawsze = ciąża, dwie kreski i przyrost bety to też dalej nie gwarant. Baa... nawet bycie w ciąży dwa miesiące porodem się nie kończy....
Ale ale, nie marudzimy... próbujemy dalej.
W końcu my wszystkie jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje prawda?
Super, to dawaj znać z kropkiem na pokładzie 😊
 
U mnie transfer w poniedziałek.
Podekscytowanie jest, ale zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.
Teraz już wiem, że in vitro nie zawsze = ciąża, dwie kreski i przyrost bety to też dalej nie gwarant. Baa... nawet bycie w ciąży dwa miesiące porodem się nie kończy....
Ale ale, nie marudzimy... próbujemy dalej.
W końcu my wszystkie jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje prawda?
Super trzymam kciuki :)
Prawda!

My 1dpt a ja już sie doszukuje czy są znaki czy sie udało, czy też nie 😂 a myślalam, że przy ivf nie bede az tak swirowac jak przy naturalnych staraniach
 
U mnie transfer w poniedziałek.
Podekscytowanie jest, ale zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.
Teraz już wiem, że in vitro nie zawsze = ciąża, dwie kreski i przyrost bety to też dalej nie gwarant. Baa... nawet bycie w ciąży dwa miesiące porodem się nie kończy....
Ale ale, nie marudzimy... próbujemy dalej.
W końcu my wszystkie jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje prawda?
ostatnio co poniedziałek transfery mamy tu, więc co weekend będziemy czekać na dwie kreski :)
🤞🏼🤞🏼
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry