Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dziękuję ślicznie… teraz najgorsze czekanie@MałaMi81 strasznie się cieszę i trzymam kciuki!!! Niech się ten piękny zarodek rozgości![]()
Ojj tak i myśli i analizowanie każdego ukłucia w brzuchuDziękuję ślicznie… teraz najgorsze czekanie![]()
Ja już po transferze, wszystko przebiegło ok. Cudem się nie posikałam.Embriolog mówi, że to piękny bardzo dobrze rokujący zarodek. Leki bez zmian, poza Gonapeptylem, który brałam do wczoraj. 15 maja mam zrobić betę… nie pozostaje mi nic innego, jak cierpliwie czekać.
![]()
To pij koniecznie, może jak nie lubisz samej wody to teraz fajny sezon na cytrynkę i miętę. Ja też mam problemy z piciem bo nie lubię ale dla mnie super odkryciem była woda: mięta, pomarańcza i cytryną (czasem imbir) to zalać gorącą wodą ale na tyle tylko żeby przykryło ten cały siuwaks co wrzuciłam ( to się tak fajnie zaparza i oddaje smaczek)i potem dolanie zimnej gazowanej. Pyszota.Ja się w sumie dzisiaj niczego nie dowiedziałam poza tym ze jajniki jeszcze nie wyglądają za dobrze po punkcji i mam dużo pić i się oszczędzać i dzwonić jeśli by mnie coś znowu zaczęło boleć. Co jest zaskakujące bo czuję się naprawdę dobrze, nic nie boli. O zarodkach nic nie wiem, powinno dać znać jutro.
Ale to juz do transferu sie przygotowujesz? I 26 monitoring przed transferem?To pij koniecznie, może jak nie lubisz samej wody to teraz fajny sezon na cytrynkę i miętę. Ja też mam problemy z piciem bo nie lubię ale dla mnie super odkryciem była woda: mięta, pomarańcza i cytryną (czasem imbir) to zalać gorącą wodą ale na tyle tylko żeby przykryło ten cały siuwaks co wrzuciłam ( to się tak fajnie zaparza i oddaje smaczek)i potem dolanie zimnej gazowanej. Pyszota.
Ja za to obstawiona lekami po wizycie i teraz mam wizytę w dzień matki żeby monitorować co tam między nogami piszczynic więcej o zarodkach się nie dowiedziałam, w sumie nie pytałam nawet bo myślę że i tak by nie powiedział. Za to dziś musieliśmy wypełnić zgody na rozmrożenie i podanie zarodka i jaka ilość zarodków maksymalnie chcemy podać.
Czyli plan już jest!To pij koniecznie, może jak nie lubisz samej wody to teraz fajny sezon na cytrynkę i miętę. Ja też mam problemy z piciem bo nie lubię ale dla mnie super odkryciem była woda: mięta, pomarańcza i cytryną (czasem imbir) to zalać gorącą wodą ale na tyle tylko żeby przykryło ten cały siuwaks co wrzuciłam ( to się tak fajnie zaparza i oddaje smaczek)i potem dolanie zimnej gazowanej. Pyszota.
Ja za to obstawiona lekami po wizycie i teraz mam wizytę w dzień matki żeby monitorować co tam między nogami piszczynic więcej o zarodkach się nie dowiedziałam, w sumie nie pytałam nawet bo myślę że i tak by nie powiedział. Za to dziś musieliśmy wypełnić zgody na rozmrożenie i podanie zarodka i jaka ilość zarodków maksymalnie chcemy podać.
To mi lekarz nic nie mówił jaki dalszy plan po badaniu, nawet nie wiedziałam że się wprowadza leki na wyciszenie... Na razie mam mu dać znać jak się zacznie cykl ten teraz po punkcji i zobaczymy co będzie dalej.Hejka!
Ja już też po wizycie.
Przy mojej endo, adeno i wysokim AMH (6.0) dostałam do stymulacji Rekovelle 6 mcg, Menopur 150 i Proverę. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to ok. 15-18 maja punkcja, hodowla, jeśli coś wyrośnie to PGT-A, jeśli będzie jakiś zdrowy zarodek to czekają mnie przygotowania do transferu: 4 tygodnie wyciszenia na Diphereline i 2 tygodnie już na Estrofemie. Tak na szybko licząc to jakoś końcem lipca przypadłby transfer.
Dziś już wzięłam pierwsze dawki leków - zastrzyki i tabletkę. Trochę mnie martwi logistyka tej stymulacji, bo już w piątek muszę się stawić na monitoring, a dojeżdżam z Łodzi do Wawy. Dlatego bardzo podziwiam dziewczyny, które dojeżdżają po 300 km do swoich klinik, czapki z głów![]()