reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Hej dziewczyny może nie które mnie kojarzą z wcześniejszych wątków, trzymam kciuki za was, żeby się udało. Sama mam zamiar skorzystać z refundacji in vitro,ale ja to zupełnie skomplikowany przypadek,gdyż jestem po raku szyjki macicy i komplikacjach związanych z operacją ( in vitro to moja ostatnia nadzieja ) tylko to też jest takie 50 na 50 ze względu właśnie, że mam tkankę bliznową, która blokuje dostęp do macicy, przeszłam 6 zabiegów z tym związanych i za każdym razem zarasta aktualnie biorę hormony na zatrzymanie miesiączki. Profesor,który mnie leczył zgodził się,aby do in vitro zrobić otwór,aby był dostęp do macicy,ale to jest tak wszystko skomplikowane,że sama jakoś nie nastawiam się,że się uda,po prostu po tylu przejściach jakoś ten promyk nadziei zgasł.

Trzymam mocno za Ciebie kciuki ❤️
 
Hej dziewczyny może nie które mnie kojarzą z wcześniejszych wątków, trzymam kciuki za was, żeby się udało. Sama mam zamiar skorzystać z refundacji in vitro,ale ja to zupełnie skomplikowany przypadek,gdyż jestem po raku szyjki macicy i komplikacjach związanych z operacją ( in vitro to moja ostatnia nadzieja ) tylko to też jest takie 50 na 50 ze względu właśnie, że mam tkankę bliznową, która blokuje dostęp do macicy, przeszłam 6 zabiegów z tym związanych i za każdym razem zarasta aktualnie biorę hormony na zatrzymanie miesiączki. Profesor,który mnie leczył zgodził się,aby do in vitro zrobić otwór,aby był dostęp do macicy,ale to jest tak wszystko skomplikowane,że sama jakoś nie nastawiam się,że się uda,po prostu po tylu przejściach jakoś ten promyk nadziei zgasł.
O Marta! Ciesze się że wciąż jest jakaś nadzieja. Trzymam kciuki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry